logoRSS
 
 

Powinność moralna

Kategoria: Konspekty i scenariusze, dodał: WK, 02.10.2012, odsłon: 30404, druk

Temat: Co powinienem uczynić? Powinność moralna
Klasa:

2GP

Cele:
  • Uczeń wie czym jest etyka i powinność moralna
  • Uczeń potrafi zastosować wiedzę o powinności moralnej w konkretnych sytuacjach życiowych
Wstęp:

Zycie nie szczędzi nam okazji do dokonywania trudnych wyborów. Często zdarza się, że nie zdajemy sobie sprawy jak mamy postąpić mimo iż w sercu czujemy pewien nakaz postępowania. To wewnętrzne przekonanie określa się mianem powinności moralnej. Każdy ma taki „radar dobrego postępowania”, jest on obiektywnie obecny w każdym człowieku.
Moralna powinność i moralne dobro czynu mają obiektywne uzasadnienie (niezależne od wszelkiego nakazu) w podstawowych potrzebach człowieka, których zaspokojenie jest celem i właściwym motywem wszelkiego działania. Powinność moralną uważa się więc za powinność stosowania odpowiedniego środka do celu, uwarunkowaną pragnieniem tego celu.

Rozwinięcie:

Za "odkrywcę" etyki, a tym samym za jej ojca uchodzi Sokrates. Dla wyrażenia dobra moralnego, powinności moralnej, tworzy teorię definiowania pojęć moralnych. Odkryć powinność moralną, to odkryć to "co się człowiekowi należy od człowieka ze względu na jego godność". Sokrates uważał, że działanie moralnie złe do tego stopnia uwłacza godności działającego, iż źródło swe może mieć wyłącznie w niewiedzy moralnej człowieka. Szedł aż tak daleko, że wykluczał to, by człowiek mógł świadomie urągać sobie samemu. Dlatego twierdził, że wystarczy poznać dobro moralne (cnotę), by je skutecznie urzeczywistniać.
W sokratejskiej wizji moralności uderzają przede wszystkim trzy ważne założenia:

  • Cnota jest traktowana, jako dobro bezwzględne. Sokrates sprecyzował ją wskazując na zalety, które są jedne dla całego rodzaju ludzkiego. Sprawiedliwość, odwaga i panowanie nad sobą są zaletami zawsze i wszędzie. Nazywając te zalety "cnotą" stwierdził, że jej prawa są niepisane, że w kodeksach ich nie ma, ale są ważniejsze niż bogactwo, zdrowie i sława. Pisze: "Czyż nie wstydzisz się dbać o pieniądze, sławę, zaszczyty, a nie o rozum, prawdę i o to, by dusza stała się najlepsza". Sokrates był, zatem pierwszym przedstawicielem moralizmu, wynoszącego dobra moralne ponad wszystkie inne.
  • Cnota wiąże się ze stanem szczęścia. To założenie wskazuje, że Sokrates bardzo wierzył we wrodzona dobroć ludzkiej natury i w jej możliwości poznawcze. Wiedza jest cnotą - oto jego główna myśl: "Ale tam, gdzie chodzi o cnotę moralną najważniejszą rzeczą jest nie wiedzieć, czym ona jest, ale w jaki sposób powstaje; nie chcemy wiedzieć czym jest męstwo, ale chcemy być mężni”. Ów intelektualizm etyczny, jaki prezentował Sokrates był w przeciwieństwie do prawdziwego rozdźwięku istniejącego pomiędzy wiedzą, a czynem, między tym, co dyktuje rozum, a tym, do czego pcha namiętność. Dlatego tłumaczył taki stan słabą ludzką wiedzą. Konsekwencją intelektualizmu etycznego były dalsze tezy etyki Sokratesa. Pierwsza, że cnoty można się nauczyć. Cnota nie jest wrodzona. Cnota jest jedna. Zdobywając wiedzę osiągamy dobro, a z nim pożytek i szczęście. Stąd proste wskazania etyczne: należy szukać wiedzy, a kto może, powinien i innych wiedzy uczyć.

„Powinność moralna ujawnia się w świadomości moralnej, czyli w sumieniu. Ujawnia się pod postacią kategorycznego imperatywu wzywającego, do bezwzględnej afirmacji godności osoby. Rozpoczęcie analiz od doświadczenia powinności (T. Styczeń) nie gubi jednak realizmu ani przedmiotowego punktu wyjścia etyki. Powinność jest, bowiem zawsze powinnością czegoś, jest przedmiotowo uwarunkowana przez godność osoby, która jest jej ontycznym źródłem. Powinność moralna jest powinnością spełnienia czynu. Moralność wyraża się, bowiem poprzez ludzką sferę praxis (działania). Imperatyw kategoryczny, który z właściwą sobą siłą wzywa do bezwzględnej afirmacji osoby wyraża się w zdaniu 'powinieneś afirmować osoby', lub inaczej 'powinieneś kochać osoby'. Doświadczenie moralne tak scharakteryzowane nie jest teoretycznym konstruktem narzuconym przez etyka na praktykę moralną. Doświadczenie to wyrasta niejako z potocznej praktyki moralnej. Sprawę z faktu obowiązywania powinności moralnej zdaje także język potoczny, którego semantyczna analiza odsłania nam zawarte w nim potoczne doświadczenie sumienia i spełnienia powinności czynu.
Doświadczenie godności osoby i płynąca z tego powinność moralna generuje szereg problematyzujących pytań, które swoją wagą teoretycznej ciężkości przekraczają poziom popisu fenomenologicznego, i jakby siłą rzeczy stwarzają zapotrzebowanie na metafizyczną teorię wyjaśniającą moralność. Do takich pytań mocno problematyzujących należy pytanie; dlaczego w ogóle powinienem cokolwiek powinienem? Człowiek może przecież powiedzieć moralnej powinności NIE, może zaprzeczyć jej doświadczeniu, ale nie może jej, w ogóle unicestwić. Moc moralnej powinności jest 'niezniszczalna', jej niespełnienie odzywa się w człowieku do samego końca a kto wie czy nie sięga nawet do bram wieczności...Wobec tych jakże natarczywych pytań rodzących się z doświadczenia godności i powinności, etyka ukazuje wyjaśnienie moralności poprzez odwołanie się do racji ostatecznych.”

Zakończenie:

Zadania

Odpowiedz jak powinieneś postąpić w konkretnych sytuacjach:

Sytuacja 1.

Idąc ulicą widziałeś jak jednej z osób wypadły pieniądze, ... co powinieneś zrobić?

Sytuacja 2.

Będąc w kościele siedzisz w ławce, nie ma już wolnych miejsc. Obok ciebie staje starsza kobieta ... co powinieneś zrobić?

Sytuacja 3.

Mama, która robi przetwory prosi cię byś poszedł do piwnicy po słoiki, a ty właśnie grasz w bardzo ciekawą grę komputerową, ... co powinieneś zrobić?

Odpowiedz na pytania:

  • Skąd wiesz co powinieneś zrobić?
  • Na jakiej podstawie możesz stwierdzić, że to co wybrałeś jest właściwe?
  • Co czujesz, gdy postąpisz właściwe?
  • Czy taka świadomość konieczności konkretnego działania jest człowiekowi potrzebna?

Zapisz powyższe pytania i odpowiedzi w zeszycie. Następnie zapisz taką notatkę:
POWINNOŚĆ MORALNA – to wewnętrzne przekonanie, że powinno się czynić dobro a zła unikać.
Napisz 10 wskazówek na dobre życie:

  1. ..........................................................................
  2. ..........................................................................
  3. ..........................................................................
  4. ..........................................................................
  5. ..........................................................................
  6. ..........................................................................
  7. ..........................................................................
  8. ..........................................................................
  9. ..........................................................................
  10. ..........................................................................
Pojęcia: Sumienie: wewnętrzny nakaz, który mówi czyń dobro a zła unikaj.
Powinność moralna: to wewnętrzna powinność/odczucie konieczności działania dla dobra człowieka, który jest wartością nadrzędną. Jest przedmiotem etyki.
Etyka (z gr. ἦθος ethos - "zwyczaj") – dział filozofii zajmujący się badaniem moralności i tworzeniem systemów myślowych, z których można wyprowadzać zasady moralne.
Etyki nie należy mylić z moralnością. Moralność, to z formalnego punktu widzenia zbiór dyrektyw w formie zdań rozkazujących w rodzaju: "Nie zabijaj", których słuszności nie da się dowieść ani zaprzeczyć, gdyż zdania rozkazujące niczego nie oznajmiają. Etyka natomiast to nauka, której celem jest dochodzić źródeł powstawania moralności, badać efekty jakie moralność lub jej brak wywiera na ludzi oraz szukać podstawowych przesłanek filozoficznych, na podstawie których dałoby by się w racjonalny sposób tworzyć zbiory nakazów moralnych. Poglądy etyczne przybierają zwykle formę teorii, na którą składa się zespół pojęć i wynikających z nich twierdzeń, na podstawie których można formułować dopiero zbiory nakazów moralnych. Teorie etyczne mogą być zarówno próbą udowadniania słuszności funkcjonujących powszechnie nakazów moralnych, jak i mogą stać w ostrej opozycji z powszechną moralnością, kwestionując zasadność części bądź nawet wszystkich aktualnie obowiązujących w danym społeczeństwie nakazów.

 


Dodatek 1

Etyka (z gr. ἦθος ethos - "zwyczaj") – dział filozofii zajmujący się badaniem moralności i tworzeniem systemów myślowych, z których można wyprowadzać zasady moralne.

Etyki nie należy mylić z moralnością. Moralność, to z formalnego punktu widzenia zbiór dyrektyw w formie zdań rozkazujących w rodzaju: "Nie zabijaj", których słuszności nie da się dowieść ani zaprzeczyć, gdyż zdania rozkazujące niczego nie oznajmiają. Etyka natomiast to nauka, której celem jest dochodzić źródeł powstawania moralności, badać efekty jakie moralność lub jej brak wywiera na ludzi oraz szukać podstawowych przesłanek filozoficznych, na podstawie których dałoby by się w racjonalny sposób tworzyć zbiory nakazów moralnych. Poglądy etyczne przybierają zwykle formę teorii, na którą składa się zespół pojęć i wynikających z nich twierdzeń, na podstawie których można formułować dopiero zbiory nakazów moralnych. Teorie etyczne mogą być zarówno próbą udowadniania słuszności funkcjonujących powszechnie nakazów moralnych, jak i mogą stać w ostrej opozycji z powszechną moralnością, kwestionując zasadność części bądź nawet wszystkich aktualnie obowiązujących w danym społeczeństwie nakazów.

Prawda o dobru podstawą powinności

Przejście od jest do powinien może mieć charakter logiczny (formalny) albo treściowy (materialny). Ale określenie „związek poza formalny” nie może sugerować, że chodzi o związek luźny, pozbawiony ścisłości - nielogiczny. Prawdy ogólne o człowieku i jego powinności mogą teraz być poszukiwane nie na gruncie formalnym i nie na drodze indukcji, jaką posługują się badacze przyrody, ale poprzez odsłanianie istotowych treści tkwiących w konkretnych, doświadczanych sytuacjach. „Wojtyła wysuwając program doświadczalnego punktu wyjścia etyki – pisze T. Styczeń – radykalnie i integralnie doświadczalnego punktu wyjścia etyki, jedynym rzutem likwiduje problem, który od co najmniej dwu wieków spędzał sen z powiek wielu etykom. To głośna sprawa «przepaści» pomiędzy «jest» a «powinien», sprawa powiązania etyki z antropologią filozoficzną i w końcu z metafizyką jako teorią bytu. Klasyczny problem mostu. Mostu-widma. Max Black nazwał go «gilotyną Hume`a”. Problem przejścia od «jest» do «powinien» zostaje odsłonięty jako pseudo-problemem.

Powinność ontyczna a powinność moralna.

Na gruncie metafizyki możemy stwierdzić, że każdy byt przygodny dąży do właściwego mu aktu – do spełnienia się poprzez wzrastanie i działanie. Aktualizacja polega na przechodzeniu od stanu możności do aktu, od stanu mniej do bardziej doskonałego. Wedle tej koncepcji, zakorzenionej w myśli Arystotelesa, każdy poszczególny byt, taki jak na przykład konkretna roślina określonego gatunku, albo konkretne zwierzę czy wreszcie konkretny człowiek – staje się dopiero tym pełnym bytem, jakim jest w możności. Z ziarna pszenicy wyrasta kłos pszeniczny, z zapłodnionego jaja kurzego wyrasta kura, a z poczętego dziecka wyrasta człowiek. Być konkretnym bytem znaczy stawać się nim, dochodzić do pełni – aktualizować się poprzez pobudzanie możności bytowych danego bytu skończonego – realizować się. Akt jest tym, dzięki czemu coś jest. Stawać się i być okazuje się jednym.

Do spełnienia się dąży każdy byt konkretny i dzięki temu treść tego, co możliwe staje się aktualna. Ta potencjalna treść bytu, zawarta w każdym bycie konkretnym, jest treścią tego, co konieczne dla danego bytu, a co w akcie stawania się jest celem, jest jego – by użyć terminu Arystotelesa – przyczyną celową, jak gdyby ciągnącą byt potencjalny ku stawaniu się. Treść tego koniecznego dopełnienia istnieje w bycie uprzednio jako jego możność, a w trakcie dopełniania się jako treść aktu spełniania. Spełnianie się każdego konkretnego bytu to realizacja celu w tym bycie zawartego – to spełnianie jego bytowej powinności, tkwiącej w ontycznym związku możności i aktu. Idąc za Arystotelesem, św. Tomaszem – poprzez Wojtyłę – Tadeusz Styczeń stwierdza, że powinność to nic innego jak przyporządkowanie możności do aktu. Jest ona aktualizacją bytu przygodnego, jego stawaniem się.

Jest to doniosłe stwierdzenie. Na nim przecież ma się budować moralna powinność człowieka. W ten sposób słowom „jest” i „powinien” nadano znaczenie ontologiczne. A przy takim, ontologicznym znaczeniu nie ma opozycji pomiędzy „jest” a „powinien”. Czy opozycja ta również znika, gdy nadamy określeniu „powinien” znaczenie etyczne?

Karol Wojtyła  interpretuje moralność w kategoriach ontologicznych: bycia i stawiania się (esse i fieri). Przejście od możności do aktu, czyli aktualizacja,  to stawanie się,  fieri.  Karola Wojtyłę interesowało bycie (esse) i stawanie się (fieri) człowieka pod względem moralnym.  Był on przekonany, że dynamizmy człowieka można adekwatnie wyrazić za pomocą koncepcji: potentia – actus. „Nie znamy, jak dotąd, koncepcji i nie znamy języka – pisał K. Wojtyła – który by oddawał dynamiczną istotę zmiany, wszelkich zmian zachodzących w jakimkolwiek bycie prócz tej jednej koncepcji i tego jednego języka, jakim obdarzyła nas filozofia: potentia – actus. Na gruncie tej koncepcji i za pomocą tego języka może być ujęty adekwatnie wszelki dynamizm zachodzący w jakimkolwiek bycie. Nimi też trzeba się posłużyć przy ujmowaniu dynamizmu właściwego człowiekowi”.

Byt ludzki różni się od innych bytów w sposób istotny. Obejmuje on inną jeszcze sferę bycia niż to, co przedmiotowe i to co organiczne. Jego potencjalność – a więc „to”, kim człowiek powinien się stawać – wykracza poza naturalną konieczność psychofizycznego rozwoju roślin i zwierząt. Człowiek jest bytem zdolnym do tworzenia nauki i techniki (do poznawania i wyjaśniania rzeczywistości, do wykorzystywania wiedzy dla ułatwiania pracy i czynienia jej bardziej wydajną), do rozpoznawania piękna w naturze, do tworzenia dzieł sztuki, do rozumienia swego bytu, a przede wszystkim do dostrzegania w sobie samym jak i w każdym człowieku pewnego szczególnego aspektu istnienia, będącego duchowym jądrem osoby – podmiotem, który jest świadomy siebie i zdolny do dostrzeżenia w każdym człowieku „tego”, ze względu na „co” człowiek jest godny szacunku, dobroci i miłości.

Wojtyły koncepcja istnienia człowieka jako moralnego stawania się (rozwoju) opiera się na fenomenologicznej analizie dynamizmów: «człowiek działa» (świadomy, wolny i odpowiedzialny czyn) i «coś dzieje się w człowieku» (uczynnienia). Badanie fenomenologiczne – jak sądził Wojtyła – musi wyjść od doświadczenia realnej osoby ludzkiej. W tym doświadczeniu dana jest człowiekowi jego sprawczość, czyli to, że jest sprawcą swego czynu  To właśnie sprawczość pozwala na odróżnienie czynu od uczynnienia. Analiza dynamizmu człowieka prowadzi K. Wojtyłę do rezygnacji z „literalnego trzymania się pary pojęć potentia – actus, które dla adekwatnego oddania doświadczenia tego dynamizmu trzeba zastąpić parą pojęć potencjalność – dynamizm”. Fieri może oznaczać zarówno uczynnienie, które przejawia się w dynamizmie „coś dzieje się w człowieku”, jak i  aktualizację potencjalnej sprawczości człowieka, która przejawia się w dynamizmie „człowiek działa”, czyli w czynie.

Na gruncie tej koncepcji spełniającego się bytu można będzie – jak się wydaje – dokonać pełnego opisu człowieka i jego powinności. Powinność ontyczna bowiem jest wpisana w obiektywną, bytową kondycję człowieka. Ona po prostu jest. Jest jakby dana do wypełnienia. Dlatego powinność moralna pozostaje w ścisłym związku z ontyczną. W punkcie wyjścia etyki następuje zrównanie powinien z jest. Etyka staje się metafizyką powinności moralnej. Powinność ta może być zrozumiała tylko w odniesieniu do powinności ontycznej z jednej strony (która wywiera na człowieka nacisk, ale go nie determinuje), a z drugiej strony  w odniesieniu do wolności. „Powinność moralna w takim układzie rzeczy okazuje się więc ujęciem powinności ontycznej w akcie poznania, czyli jej podmiotowym uświadomieniem i przyjęciem jej  przez wolę jako «teren próby» dla aktów jej wolności”

W akcie poznania dokonuje się niejako przetransformowanie powinności ontycznej na powinność moralną. Etyka jako nauka wypowiada się w sprawie powinności ontycznej, czyli niezależnej od ludzkiej woli, ale do ludzkiej woli zaadresowanej.  „Przez to «zaadresowanie» czysto ontyczna powinność staje się w przypadku człowieka etyczną powinnością. Powinność ta różni się treścią – z uwagi na specyfikę tego «zaadresowania» – od ontycznej powinności innych bytów i na tym polega jej «etyczność», nie różni się ona jednak od poprzedniej swym charakterem. Pod tym względem jest ona ontyczną powinnością”46.

Byt ludzki powinien stawać się tym, kim jest w sensie ontycznym – powinien stawać się osobą poprzez akty samorealizacji w zakresie tego, co w bycie ludzkim ma przyrodniczy charakter i poprzez akty samotranscendencji w zakresie tego, co w bycie ludzkim jest duchowe, „co” jest spoza tego, co przyrodnicze. Byt ludzki dojrzewa stając się coraz to bardziej pełny fizycznie i duchowo. To przechodzenie potencji w akt jest koniecznością bytową, musi się dokonywać.

Doświadczenie powinności moralnej ujawnia, że powinność ta wyraża się w odpowiedzi osoby na godność osoby – w odpowiedzi „czynem afirmacji” możliwej w akcie miłości. Dlatego można powiedzieć, że „powinność moralna jest powinnością miłowania osoby i zarazem, że miłość osoby względem osoby jest powinnością”.

Logiczne uzasadnianie powinności związane z tak trudnym przejściem od jest do powinien – nie jest już potrzebne. Zostało zastąpione przez samodzielne odkrywanie wartości powinnościorodnej, jaką jest godność osoby.

„W sumieniu – pisze K. Wojtyła – dokonuje się owo szczególne sprzęgniecie prawdziwości z powinnością, które przejawia się jako moc normatywna prawdy. Osoba ludzka w każdym swoim czynie jest naocznym świadkiem przejścia od «jest» do «powinien»: od «x jest prawdziwie dobre» do «powinienem spełnić x»”. Prawda o dobru jest w sumieniu „przetworzona w konkretną i realna powinność”. Według K. Wojtyły powinność to doświadczalna zależność wolności od prawdy, którą odkrywamy w sądach sumienia .

Człowiek poszukuje prawdy o dobru po to, by żyć zgodnie z tą prawdą, a nie pod wpływem przypadkowych bodźców, skłonności czy pragnień. Dlatego czuje się związany odkrytą prawdą, wedle której chce realizować swoje czyny. Do istoty dobrej woli człowieka należy to właśnie, że chce on żyć zgodnie z odkrywaną prawdą o dobru.

Dopiero wyraźne dostrzeżenie wartości innych niż te, które zawarte są w przedmiotach potrzeb ludzkiego organizmu, innych niż sam rozwój tego organizmu i rozwój gatunku – umożliwia odkrycie powinności moralnej w ścisłym znaczeniu tego słowa. Ci, którzy dostrzegli tę wartość – dostrzegli, a nie wywnioskowali jej z czegoś, dostrzegli, a nie dowiedzieli się o niej tylko, że istnieje – mówią, że  wartością tą jest to, co duchowe – sama obecność duchowa w świecie, niejako usytuowana w człowieku, jedynym nosicielu tej wartości, wyróżniającym się dzięki temu spośród innych przedmiotów. Dlatego dobro, jakim jest człowiek dzięki duchowej sferze jego istnienia, jest dobrem moralnym, a wszystko to, co służy temu dobru, jest moralnie słuszne i powinne. Człowiek jest dobrem bez względu na to, czy jego organizm jest pożyteczny, czy szkodliwy dla innych, czy dysponuje wielkimi zdolnościami, czy też zdany jest na opiekę i pielęgnacje innych. Tym, co służy temu dobru, nie jest  przede wszystkim to, co służy organizmowi, ale to, co służy tej całości psycho-fizyczno-duchowej, dzięki której duchowość obecna w świecie może dokonywać w nim czynów płynących z tego właśnie, co duchowe, a nie z tego tylko, co cielesne.

Dlatego pytanie o istotę powinności moralnej jest zarazem pytaniem o duchową sferę człowieka, o jego powołanie w świecie, o sens jego życia. Zaspokojenie potrzeb organizmu, rozwój jego zdolności i sił, trwanie i rozwój gatunku – to wszystko jest tak ważne dlatego, że chodzi o poznanie i realizowanie duchowej obecności w świecie.

 
Autor wyłączył komentowanie tego wpisu
up