logoRSS
 
 

Czy kocham swoje życie? - konspekt

Kategoria: Konspekty i scenariusze, dodał: WK, 08.12.2012, odsłon: 33776, druk

Temat:

Przykazanie 5 - Czy kocham swoje życie?

Klasa:

2 GP

Cele:
  • Uczeń wie, jakich wartości broni V przykazanie
  • zna wykroczenia przeciwko niemu
Wstęp:

Kolejnym punktem w Dekalogu jest piąte przykazanie – "NIE ZABIJAJ!".
Dziś wielu usprawiedliwia brak potrzeby pójścia do spowiedzi zdaniem "przecież nikogo nie zabiłem, nikomu nic nie ukradłem, ja po prostu nie grzeszę". Czy trzeba komuś wbić nóż w serce by go zabić? Czy może to przykazanie obejmuje także inne dziedziny naszego życia?

Rozwinięcie:

Błędem byłoby sądzić, że życie jest wartością najwyższą. Są sprawy, dla których można i trzeba je poświęcić, a bohaterowie i męczennicy są tego najlepszym przykładem. Jednak życie to rzecz podstawowa. Tylko żywy może korzystać z tego, co daje życie.  Nieboszczyk traci wszystko. Łamiąc czyjeś prawo do życia pozbawia się go jednocześnie wszystkich innych praw. Prawa decydowania o swoim życiu, do pracy, posiadania własności i do wolności wypowiedzi.

Co godzi w życie? Zabójstwo czy też samobójstwo w naturalny sposób kojarzy się z 5 przykazaniem. Kiedy jednak przyjrzeć się mu bliżej można odnaleźć inne odmiany grzechów łamiących ten zakaz.

Oto niektóre z nich:

  • Plotka, oszczerstwo, szyderstwo, kpina, pomówienie - to przykłady śmierci społecznej osoby, która padła ich ofiarą.
  • Nałogi szkodzące zdrowiu takie jak narkotyki, alkohol, używki, papierosy czy też zwykły brak dbałości o swoje zdrowie to kolejne wykroczenia.
  • Aborcja, eutanazja, brak podejmowania leczenia, obżarstwo, niepotrzebne narażanie życia, brak higieny osobistej.
  • Brak przestrzegania zasad bezpieczeństwa a szczególnie przepisów drogowych, które powoduje pośrednie i bezpośrednie zagrożenie zdrowia lub życia.

W jednej ze swoich homilii Jan Paweł II mówił:
"Stwórca jest zarazem Najwyższym Prawodawcą, stwarzając bowiem człowieka na swój obraz i podobieństwo, wpisał w jego "serce" cały porządek prawdy, który warunkuje dobro i ład moralny, a przez to jest też podstawą godności człowieka – obrazu Boga.

W samym centrum tego porządku leży przykazanie: "Nie zabijaj" – zakaz stanowczy i absolutny, który równocześnie afirmuje prawo każdego człowieka do życia: od pierwszej chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci. Prawo to w sposób szczególny bierze w obronę ludzi niewinnych i bezbronnych (…).

Chrystus w Kazaniu na górze rozszerzy jeszcze zasięg V Przykazania Dekalogu na wszystkie działania przeciw bliźniemu, zrodzone z nienawiści czy mściwości, nawet jeśli nie posuwają się aż do zabójstwa: "Kto się gniewa na brata swego", mówi Chrystus w Kazaniu na górze (…).

Przykazanie: "Nie zabijaj" zawiera w sobie nie tylko zakaz. Ono wzywa nas do określonych postaw i zachowań pozytywnych. Nie zabijaj, ale raczej chroń życie, chroń zdrowie i szanuj godność ludzką każdego człowieka, niezależnie od jego rasy czy religii, od poziomu inteligencji, stopnia świa­do­mości czy wieku, zdrowia czy choroby. Nie zabijaj, ale raczej przyjmij drugiego człowieka jako dar Boży.
Radom, 4 VI 1991"

Nie trzeba wbijać noża w pierś bliźniego, czasem wystarczy tylko złe słowo, zawiść, zazdrość lub pogarda. Co chwilę słychać informacje o kolejnej nastolatce, która targnęła się na swoje życie z powodu plotek i pomówień, prześladowania w internecie itp.(przykłady poniżej).
Dziś chyba nikt nie ma wątpliwości, że słowo podobnie jak pistolet może zabić. Nie wystarczy nie zabijać. Trzeba chronić życie we wszystkich jego przejawach.
Zwolennicy aborcji "dbają o życie matki", całkowicie odbierając prawo do życia płodowi, który jest przecież kolejnym stadium rozwoju człowieka.
Zwolennicy eutanazji "dbają o życie chorego", by mu skrócić cierpienia, równocześnie pogłębiając jego niedolę i samotność, często także odmawiając wystarczającej opieki, troski i ciepła. "Dbają" także o rodzinę chorego, by nie namęczyła się z nim zbyt wiele.
Handel żywym towarem, wykorzystywanie dzieci do ciężkiej pracy w fabrykach (np. w Chinach) lub kopalniach… można by wymieniać wiele.
Można zadać sobie pytanie: "co mogę zrobić? Ja przecież nie zmienię tych problemów, które dotykają naszego świata!" Zacznij szanować bliźniego, szanuj go najbardziej jak potrafisz, dbaj o swoje zdrowie, nie wpadaj w nałogi. Całość zawiera się w prostych słowach "kochaj bliźniego jak siebie samego" bo miłość nie wyrządza krzywdy drugiemu, a żeby kochać innych trzeba najpierw pokochać siebie. Mądrze pokochać, wymagając.

Zakończenie:

Można powiedzieć, że przykazanie V to nie tylko zabrania zabijać, ale wręcz otacza prawo do życia niebywałym szacunkiem. W takim kontekście należy rozumieć  poniższe słowa Jezusa:
"21 Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj!; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. 22 A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka (głupcze), podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: "Bezbożniku", podlega karze piekła ognistego. 23 Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, 24 zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj!"  Mt 5,21-24

Czy można osiągnąć to bez pomocy Boga? Zdecydowanie nie! Skażona grzechem natura człowieka domaga się "sprawiedliwości" polegającej na prawie "oko za oko i ząb za ząb", jednak tylko dzięki Bożej pomocy, dzięki łasce, modlitwie i sakramentom możliwe jest wybaczenie doznanych krzywd oraz prośba o wybaczenie wyrządzonych przez nas krzywd, wspólne zamkniecie koła przemocy i śmierci.

Notatka:

Życie jest wartością fundamentalną. Martwy traci wszystko. V przykazanie chroni wartość zdrowia i życia ludzkiego, którego dawcą  jest Bóg. Tylko On daje życie i tylko On może je odebrać.

Grzechem przeciw temu przykazaniu są zarówno rozmaite formy zabójstwa, jak i lekkomyślne narażanie swojego zdrowia i życia a także brak troski o bezpieczeństwo i zdrowie własne lub innych.


KARTA PRACY

Przeczytaj cały(!) rozdział poświęcony temu tematowi w podręczniku (od strony 162 i dalej) oraz opracuj poniższe punkty.

  1. Jak brzmi przykazanie V?
    …………………………………………………………………………………………………………………………
  2. Jakich wartości broni to przykazanie?
    …………………………………………………………………………………………………………………………
  3. Wymień wykroczenia przeciwko przykazaniu „nie zabijaj”
    • ……………………………………………………………………………………………………………
    • ……………………………………………………………………………………………………………
    • ……………………………………………………………………………………………………………
    • ……………………………………………………………………………………………………………
    • ……………………………………………………………………………………………………………
    • ……………………………………………………………………………………………………………
  4. Co ważniejszego niż życie można utracić wg fragmentu Mt 10, 28?
    ……………………………………………………………………………………………………………………
  5. Co konkretnie  robisz, by podtrzymać swoje życie i zdrowie?
    ……………………………………………………………………………………………………………………
    ……………………………………………………………………………………………………………………
    ……………………………………………………………………………………………………………………
    ……………………………………………………………………………………………………………………
    ……………………………………………………………………………………………………………………
    ……………………………………………………………………………………………………………………
    ……………………………………………………………………………………………………………………
    ……………………………………………………………………………………………………………………
    ……………………………………………………………………………………………………………………
    ……………………………………………………………………………………………………………………
  6. Czy można poświęcić swoje życie lub zdrowie w imię innych wartości? Jakie to są wartości? …………………………………………………………………………………………………………………
    …………………………………………………………………………………………………………………
    …………………………………………………………………………………………………………………
    …………………………………………………………………………………………………………………
    …………………………………………………………………………………………………………………
    …………………………………………………………………………………………………………………

Materiały do lekcji

15-letnia Małgosia powiesiła się w domu. Przez plotkę?

Gimnazjalistka Małgosia ze wsi położonej w gminie Trąbki Wielkie powiesiła się w poniedziałek w domu. Nie wytrzymała siły plotki o kontaktach z nauczycielem? "Nic nie było, ale za to sytuacja oddaje, jak to ludzie na wsi nie mają własnego życia" - napisała na portalu społecznościowym.
Rodzina znalazła Małgosię w poniedziałek rano. We wtorek przeprowadzono sekcję zwłok.
- Mogę tylko powiedzieć, że śmierć nastąpiła wskutek powieszenia, nie znaleziono śladów udziału osób trzecich - mówi Teresa Rutkowska-Szmydyńska, szefowa prokuratury w Pruszczu Gdańskim. - Wszczęliśmy śledztwo, które ma wyjaśnić przyczyny samobójstwa.

Feralny film
Prokuratura udziela szczątkowych informacji, kierując się trudną sytuacją rodziny. W gimnazjum im. Kazimierza Jagiellończyka w Trąbkach Wielkich, gdzie uczęszczała dziewczynka, cały wtorek psycholodzy rozmawiali z dziećmi.
- Jestem wstrząśnięty, pewnie już całe życie będę się zastanawiał, dlaczego to się stało - mówi dyrektor Mariusz Paradecki.
To pytanie zadaje sobie cała wieś. I podaje odpowiedzi. Że o dziewczynie okrutnie plotkowano, a w internecie pojawił się kompromitujący film.

A jak było naprawdę?
W kwietniu kierownik gospodarczy gimnazjum powiedział dyrektorowi, że na monitoringu zauważył coś niepokojącego. Jak zapewnia szkoła, widać tylko, że nauczyciel z pobliskiej podstawówki, która korzysta z sali gimnastycznej gimnazjum, rozmawia z Małgosią, po czym oboje wchodzą na chwilę do pomieszczenia sąsiadującego z salą. Tłumaczą potem w ten sam sposób: że dziewczynie stało się coś w rękę, a mężczyzna chciał pomóc.

Dyrektor zawiadamia rodziców. Uważa, że nauczyciel nie powinien zamykać się z uczennicą. Wspólnie podejmują decyzję, że filmu nikomu nie pokażą. Z Małgosią, śliczną szatynką i bardzo dobrą uczennicą, nigdy nie sprawiającą w szkole problemów, rozmawia psycholog, odpowiednie kroki podejmują też rodzice. O sprawie dyrektor informuje radę pedagogiczną, ale mówi tylko tyle, ile - jak podkreśla - musi. W czerwcu, by mieć pewność, że zrobił wszystko, co powinien, zawiadamia kuratora sądowego.

Nikt nie alarmował
Od tego momentu historia zaczyna żyć swoim życiem. Wydostaje się informacja, że jest "jakiś film", a wyobrażenia o nim wymykają się spod kontroli. Plotka goni plotkę. Kurator swoją pracę kończy zawiadomieniem do prokuratury. Nauczyciel zwalnia się z podstawówki.
- 3 października br. wszczęliśmy postępowanie w sprawie "innych czynności seksualnych z osobami poniżej 15. roku życia" - Teresa Rutkowska-Szmydyńska. - Ale nie dotyczy ono Małgorzaty.

Prokuratura nie chce ujawnić niczego więcej.
- Nikt, ani rodzice, ani dzieci, ani jakikolwiek nauczyciel nigdy nie zgłosił niczego alarmującego - zapewnia dyrektor podstawówki. - A mnie nie pokazano filmu, więc nie mogłem nawet wszcząć postępowania dyscyplinarnego. Na szczęście ten człowiek sam się zwolnił.

Małgosia wiedziała o plotkach
Po wakacjach Małgosia odbyła trzy rozmowy ze szkolnym psychologiem. Nie skarżyła się, ale też nie była zbyt wylewna. Przez ostatni rok mocno udzielała się w internecie - prowadziła photobloga, konto na Facebooku i portalu społecznościowym ask.fm, gdzie internauci odpowiadają nieznajomym na pytania na swój temat. Trzy miesiące temu ktoś zapytał o krążącą po wsi plotkę. Odpowiedziała tak: "Ta, parę osób [już pytało-red.], ja już słyszałam całe legendy na ten temat od chyba wszystkich naokoło. Nie masz za co przepraszać, nic nie było, ale za to sytuacja oddaje, jak to ludzie na wsi nie mają własnego życia. Oczywiście mam na myśli tylko osoby produkujące i powielające takowe legendy i nie mam zamiaru nikogo poza nimi urazić:)".

Ostatni raz Małgosia zalogowała się w niedzielę. Na pytanie z soboty "Co byś zrobiła, gdyby została ci jedna godzina życia?" odpowiedziała: "Dzwonię do Tomka". Nie wiemy, kim jest Tomek.

W ubiegłym roku próbę samobójczą podjęło 326 nastolatków. Tragicznie zakończyło się 151 przypadków, najwięcej między 14. a 19. rokiem życia. Samobójstwa to - w zależności od badań - druga lub trzecia przyczyna zgonów dzieci. Najczęstszą przyczyną samobójstw wśród nastolatków są trudności w szkole, problemy w rodzinie i nieco rzadziej - zawiedziona miłość. Szacuje się, że ok. 30 proc. dzieci w wieku od 10 do 17 lat ma zaburzenia depresyjno-lękowe.
Imię nastolatki zostało zmienione.

Kara za okrutne molestowanie Ani

Jeszcze przez dwa lata pod dozorem kuratora będzie pięciu 19-latków, którzy w 2006 r. dręczyli koleżankę. Zdaniem sądu to przez nich 14-letnia Ania popełniła samobójstwo.
Łukasz P., Arkadiusz P., Mateusz W., Michał S. i Dawid M. mają teraz po 19 lat i chodzą do gdańskich zawodówek. W czwartek na ogłoszenie wyroku przyszli z rodzicami.
- Od września 2006 r. znęcali się psychicznie i fizycznie nad małoletnią Anną H. Znieważali ją słowami uznawanymi powszechnie za obelżywe i naruszali jej nietykalność cielesną poprzez dotkliwe klepanie jej po pośladkach - mówiła sędzia Wiesława Breza-Kłos, która ogłosiła wyrok. - 20 października zsunęli jej spodnie i majtki i obmacywali po całym ciele, w szczególności po piersiach, pośladkach i okolicach krocza oraz pozorowali akt seksualny. Czyny te Michał S. nagrywał na telefon komórkowy. Następnego dnia Anna H. targnęła się na swoje życie.

Za karę 19-latkom groził poprawczak do ukończenia 21. roku życia. Sędzia zdecydowała jednak, że zasłużyli na łagodniejszą karę - przez dwa kolejne lata mają być pod dozorem kuratora sądowego. Poza tym ich rodzice zapłacą od 1,3 do 1,6 tys. zł (zwrot kosztów postępowania).

Po wyroku nie chcieli z nikim rozmawiać. Jedynie ojciec Mateusza przystanął na chwilę. - No, mogło być gorzej - powiedział, a adwokat Władysław Kulis dodał: - Jestem sceptyczny co do odwoływania się.

Ale wniesienie apelacji do wydziału cywilnego sądu okręgowego bierze pod uwagę mecenas Donat Paliszewski (bronił Łukasza P.). Jego zdaniem zachowanie chłopaków było naganne, ale wcale nie musiało być bezpośrednią przyczyną popełnienia przez Anię samobójstwa. - Żeby rozwiać wszystkie wątpliwości, trzeba było przeprowadzić dodatkowe czynności dowodowe, o których nie mogę jednak mówić, bo sprawa jest niejawna - mówi adwokat.
Jednocześnie według Paliszewskiego, gdyby nie przewlekłość postępowania wynikająca przede wszystkim ze zbyt długiego przygotowania opinii przez biegłych psychologów (sąd czekał na nią rok), to proces mógł zakończyć się już trzy lata temu. - Zapomniano, że Polska jest stroną konwencji o prawach dziecka, która mówi, że sprawy nieletnich powinny być załatwiane bez zwłoki. Trzeba stworzyć nową ustawę o biegłych - dodaje adwokat.

Z decyzji sądu zadowolona jest prokuratura, która wniosła o zastosowanie "środka poprawczego z warunkowym zawieszeniem jego wykonania lub orzeczenie nadzoru kuratora".
Do molestowania Ani, uczennicy gdańskiego Gimnazjum nr 2, doszło na lekcji, gdy nauczycielka wyszła z klasy. Gdy tragedia została nagłośniona przez media, do dymisji podał się dyrektor szkoły, a ówczesny minister edukacji Roman Giertych przyjechał do Gdańska i ogłosił krajowy program "Zero tolerancji". W dniu pogrzebu Ani Sejm uczcił jej pamięć minutą ciszy, a we wszystkich szkołach obowiązywała żałoba.

Sprawa przed gdańskim sądem zaczęła się pod koniec 2006 r. Gdy przez ponad trzy lata nie udało się zakończyć postępowania, a z powodu choroby sędzi rozprawy odbywały się średnio co kilka miesięcy, prezes sądu okręgowego zdecydował, że zajmie się nią kto inny.

Postępowanie musiało jednak rozpocząć się od nowa, ale było traktowane priorytetowo. Sędzia Wiesława Breza-Kłos dostała asystenta, a rozprawy odbywały się średnio raz na tydzień. W ciągu niespełna czterech miesięcy udało się ponownie przesłuchać ponad 40 świadków i biegłych.

Uczniowie rozsyłali zdjęcia rozebranej nastolatki

Pięciu uczniów usłyszało zarzuty w związku z rozsyłaniem, za pomocą telefonów komórkowych, zdjęcia rozebranej uczennicy szkoły średniej. Wśród oskarżonych są dwie osoby nieletnie.

Według ustaleń policji, podczas jednej z lekcji wychowania fizycznego w Strzelcach Krajeńskich (woj. lubuskie), uczennica pilnująca telefonów komórkowych przejrzała ich zawartość. Uczennica nie mogła tego dnia ćwiczyć i dostała taką funkcję.

Dziewczyna nie pilnowała jednak komórek jak należy. Zaczęła bowiem przeglądać ich zawartość. W jednym z aparatów znalazła zdjęcia rozebranej nastolatki i przesłała je na telefony innych uczniów. Ci z kolei zaczęli przesyłać fotografię dalej.

Pokrzywdzona opowiedziała o zdarzeniu rodzicom, a ci zgłosili sprawę policji. Aktualnie trwa ustalanie, które osoby przesyłały zdjęcie 16-latki.
Osoby zamieszane w sprawę otrzymają zarzuty rozpowszechniania wizerunku nagiej osoby bez jej wiedzy.
- Przy okazji tej sprawy apelujemy do młodzieży o zdrowy rozsądek. Głupi żart może mieć poważne konsekwencje, gdyż w przypadku osób pełnoletnich mówimy o zagrożeniu karą do pięciu lat więzienia, a ewentualny wyrok przez wiele lat będzie miał wpływ na życie młodego człowieka - podkreślił Andrzej Węglarz, rzecznik policji w Srzelcach Krajeńskich.

 
Autor wyłączył komentowanie tego wpisu
up