logoRSS
 
 

Prorok jak ogień 2013 - konspekt

Kategoria: Konspekty i scenariusze, dodał: WK, 06.01.2013, odsłon: 32995, druk

Temat

Prorok jak ogień

Klasa

1 GP

Cele

  • Uczeń wie, kim jest biblijny prorok.
  • Uczeń zna imiona proroków większych.

Wstęp

W czasach Eliasza, w połowie IX w. przed Chrystusem, ziemia zamieszkana przez Żydów podzielona była między dwa królestwa: Izrael i Judeę. Północne Królestwo, Izrael, popadło w bałwochwalstwo i oddawało cześć Baalowi, bogu zmysłowości, któremu z polecenia króla Achaba i jego fenickiej żony Izebel służyło 850 kapłanów.

Ogarnięty zapałem za sprawą Pana, powstał Eliasz i zagroził królowi - bałwochwalcy: "Na życie Pana Boga Izraela, któremu służę! Nie będzie w tych latach ani rosy, ani deszczu, dopóki nie powiem". (1 Krl 17, 1). I natychmiast oddalił się na pustynię, gdzie w cudowny sposób był żywiony przez kruki.
Niebo zamknęło się i stało się ciężkie niczym ołów, ziemia stała się jałowa, rzeki i strumienie wyschły. A sam prorok odczuwał ciężar strasznej kary nałożonej na Izrael.

Rozwinięcie

Warto zastanowić się, kim jest prorok. Pojęcie to jest obecne w różnych dziedzinach naszego życia. Mówi się o kimś, jako o proroku, jeżeli zapowiada jakieś wydarzenia, np. w technologii, nauce lub w przyszłości. W tym wypadku używa się tego słowa zamiennie z „jasnowidzem”. Mówi się także o „wróżbitach”, „wróżkach”, „widzących” itp. Ogólnie można powiedzieć, że prorok to osoba przepowiadająca przyszłość lub odkrywająca rzeczy zakryte przed „śmiertelnikami”.

Jak Biblia widzi postać proroka?

Jest to postać na wskroś religijna i związana z Bogiem. Jest Jego posłańcem, Jego ustami. Przez niego Bóg przekazuje swoją wolę, wyjaśnia sytuację obecną lub zapowiada rzeczy przyszłe. Zawsze jednak działalność proroka dotyczy sfery religijnej i społecznej, nawet, jeżeli dotyka wydarzeń historycznych lub ekonomii (np. Józef i sny faraona). Prorok zawsze jest przez Boga powoływany i posłany. Nigdy nie głosi samego siebie i swoich myśli czy pragnień, a Bóg posługuje się całym jego doświadczeniem, wiedzą oraz talentami.

Podział proroków

W historii i kulturze Izraela pojawia się wielu proroków. Tych, którzy pozostawili pisemne ślady po swojej działalności tradycja dzieli na tzw. proroków mniejszych i większych. Zalicza się do nich:

Prorocy więksi: Prorocy mniejsi:
  • Izajasza (Księga Izajasza)
  • Jeremiasza (Księga Jeremiasza)
  • Ezechiela (Księga Ezechiela)
  • Daniela (Księga Daniela)
  • Ozeasza
  • Joela
  • Amosa
  • Abdiasza
  • Jonasza
  • Micheasza
  • Nahuma
  • Habakuka
  • Sofoniasza
  • Aggeusza
  • Zachariasza
  • Malachiasza

Prorok Eliasz (info o proroku w materiałach dodatkowych)
Jednym z proroków jest Eliasz. Był on prześladowany przez królową Izebel za głoszenie orędzia Bożego nawołującego do powrotu do wiary w Jahwe. Nie pozostawił on po sobie żadnego pisma noszącego jego imię, jednak w księdze Królewskiej znajdują się relacje z jego działalności. Oto jedna z nich:

I podszedł do całego ludu Eliasz, i powiedział: Jak długo jeszcze będziecie się tak słaniać na dwie strony? Jeżeli Bogiem jest Jahwe, to idźcie w końcu za Nim, a jeżeli Baal — to jego się trzymajcie. Cały lud nic na to nie odpowiedział. Rzekł wtedy Eliasz do całego ludu: Ocalałem tu jako jedyny spośród proroków Jahwe, mam zaś przed sobą czterystu pięćdziesięciu proroków Baala. Sprowadźcie nam tu dwa cielce. Niech oni wezmą jednego cielca, niech porąbią go na części i rozłożą na drwach, ale jeszcze nie palących się. Ja przygotuję [ w podobny sposób] drugiego cielca i też położę go na jeszcze nie palących się drwach. Potem wy zaczniecie wzywać imienia waszego boga, a ja wezwę imienia Jahwe. Ten, który odpowie na nasze wołanie zesłaniem ognia, okaże się prawdziwym Bogiem. Cały lud odpowiedział: Zgoda, niech tak będzie!

Potem powiedział Eliasz do proroków Baala: Wybierzcie sobie jednego z cielców i przygotujcie go sobie, jako pierwsi, ponieważ wy jesteście liczniejsi. Wzywajcie imienia waszego boga, ale ognia nie podkładajcie. Wzięli, zatem cielca, którego im przyprowadzono, i przygotowali go, a potem wzywali imienia Baala od rana aż do południa, wołając: Baalu, odpowiedz nam! Nie było jednak słychać żadnego głosu, żadnej odpowiedzi. Potem tańczyli przed ołtarzem, który sobie zbudowali. Około południa Eliasz zaczął z nich szydzić, mówiąc: Wołajcie głośniej! Przecież on jest bogiem! Może się zamyślił, a może jest zajęty [czymś innym] albo może gdzieś podróżuje? A może tylko śpi i niebawem się obudzi? Wołali, więc jeszcze głośniej i nacinali sobie — jako to było u nich w zwyczaju — ciało mieczami i oszczepami, tak że wszyscy byli zbroczeni krwią. Gdy minęło południe, prorokowali aż do pory składania ofiary z pokarmów. Nie było jednak słychać żadnego głosu, żadnej odpowiedzi, i nie było też widać żadnych dowodów uwagi boga.

Powiedział wtedy Eliasz do całego ludu: Podejdźcie tu bliżej! Gdy cały lud przybliżał się do niego, Eliasz zbudował ołtarz dla Jahwe. Dokoła ołtarza wykopał rów. Potem ułożył drwa, porąbał cielca na części i ułożył na drwach. Na koniec powiedział: Przynieście cztery naczynia wody i wylejcie ją na ofiarę całopalenia i na drwa. Woda spływała po całym ołtarzu i zaczęła wypełniać rów dokoła. Kiedy nadeszła pora składania wieczornej ofiary pokarmowej, prorok Eliasz wysunął się nieco do przodu i powiedział: O Jahwe, Boże Abrahama, Izaaka i Izraela! Niech się dziś przekonają wszyscy, że Ty jesteś Bogiem w Izraelu, a ja Twoim sługą, i że ja to wszystko uczyniłem zgodnie z Twoją wolą. Wysłuchaj mnie, o Jahwe, wysłuchaj mnie! Niech lud ten uzna, że Ty, Jahwe, jesteś Bogiem i że to Ty właśnie sprawiasz, że nawracają się ludzkie serca. I wtedy ogień Jahwe zstąpił [z góry] i strawił ofiarę, drwa, kamienie i ziemię, a nadto wchłonął jakby w siebie wodę, która wypełniała rów.
Kiedy ludzie to zobaczyli, upadli na twarz i wołali: Jahwe jest Bogiem! Jahwe jest Bogiem!” 1 Krl 18, 21–39

Koniec straszliwej suszy, ucieczka i nowa misja Proroka.
Eliasz zwrócił się do króla Achaba i obiecał mu koniec straszliwej suszy jaka nękała kraj. Sam zaś udał się na szczyt góry Karmel, padł na kolana i modlił się, prosząc o deszcz, aż sługa przyniósł mu wiadomość o pojawieniu się niewielkiej chmury, zapowiadającej wielką ulewę, która przerwała suszę, trwająca od trzech lat.

Tymczasem Izebel dowiedziawszy się od swego męża o śmierci proroków Baala, poprzysięgła zabić Eliasza. Groźba Izebel napełniła Eliasza strachem. I choć imię jego oznacza: "Pan jest potężny", wzdrygał się na myśl o groźbie królowej. Jednak, jak komentuje Korneliusz a Lápide, jego strach nie tyle wynikał z obawy przed zbliżającą się śmiercią, lecz z obawy, że w przypadku jego śmierci prawdziwa wiara wyginie w Izraelu i Baal zwycięży.

Eliasz uciekł, więc na pustynię, gdzie anioł żywił go chlebem i wodą i rozkazał mu udać się na Bożą górę Horeb. Gdy znalazł się na górze, Bóg przyszedł do niego w szmerze łagodnego powiewu i zapytał go: "Co ty tu robisz, Eliaszu? Eliasz zaś odpowiedział: Żarliwością rozpaliłem się o chwałę Pana, Boga Zastępów, gdyż Izraelici opuścili Twoje przymierze, rozwalili Twoje ołtarze i Twoich proroków zabili mieczem. Tak, że ja sam tylko zostałem, a oni godzą jeszcze i na moje życie". (1 Krl. 19,14).

Efektem tych wydarzeń było odrzucenie kultów pogańskich oraz powrót Izraelitów do wiary swoich ojców. Prorok stał się narzędziem odnowienia relacji ludu wybranego ze swoim Bogiem. Nie tylko z tego powodu prorok Eliasz jest osobą szczególną.  Wg tradycji nie umarł, lecz z duszą i ciałem został wzięty do nieba na ognistym rydwanie. Jak wierzono miał przyjść raz jeszcze na ziemię, by poprzedzić nadejście Mesjasza.

Odejście Eliasza w ognistym rydwanie
Eliasz wykonał potrójne polecenie Boskie. Zbliżył się zatem moment opuszczenia przez niego ziemi. Lecz zamiast umrzeć, zostaje na ognistym rydwanie uniesiony przez Boga w nieznane miejsce. Prorok zostawił swój płaszcz Elizeuszowi, swemu uczniowi i następcy.

Minęło prawie 900 lat i na górze Tabor, w czasie Przemienienia Jezusa, Eliasz ukazuje się razem z Mojżeszem u boku Naszego Pana. Z tajemniczego miejsca, w którym przebywa, kontempluje on rozwój historii zbawienia i oczekuje na chwilę powrotu, aby móc wziąć bezpośredni udział w wydarzeniach na Ziemi i przygotować powtórne przyjście Jezusa przed Sądem Ostatecznym.

Zakończenie

W chwilach zwątpienia i odejścia od Boga posyłał On swoich proroków do swego Ludu, będąc wiernym przymierzu, jakie z nim zawarł.
Wg Biblii prorok to osoba świadoma swego powołania do głoszenia słowa Bożego. W tym kontekście każdy chrześcijanin powołany jest do funkcji prorockiej wobec wszystkich, z którymi się styka. Nie musi się to odbywać przez spektakularne wydarzenia, jak u Eliasza, ale przede wszystkim przez uczciwe życie wg przykazań. Prorok, który nie żyje tym, co głosi jest fałszywym prorokiem.

Notatka

Poniższy tekst można podać jako tekst do uzupełnienia. Fragmenty wyróżnione pogrubioną czcionką można zastapić kropkami (...).

Prorok to osoba WYBRANA przez Boga, która została POWOŁANA, by głosić Boże słowo. Prorok nie przepowiadał przyszłości, ale wyjaśniał chwilę obecną w Bożym świetle. Takim PROROKIEM był także Eliasz. Jako prorok miał on świadomość swego POSŁANIA oraz celu, jaki mu wyznaczył Bóg. To posłanie głosił USTNIE, jednak niektóre z jego słów zapisano i przetrwały do naszych czasów.

Eliasz występował w obronie WIARY i religii MONOTEISTYCZNEJ. Po ogłoszeniu słów Boga, musiał się UKRYWAĆ przed królową IZEBEL, która chciała go zabić. Kiedy królowej udało się go odnaleźć, Eliasz na górze Karmel spotkał się z prorokami BAALA. Tutaj poddali oni próbie swoich bogów. Najpierw wyznawcy Baala wzywali swego boga, potem Eliasz. Baal nie odpowiedział na wezwanie, natomiast JAHWE sprawił, że ofiara została spalona, wraz z ołtarzem i wodą. Wtedy Izrael uznał, że Pan JEST BOGIEM.

Materiały dodatkowe

Eliasz (hebr.: „Bogiem jest Jahwe"), prorok pochodzący z Tiszbe we wschodniej Jordanii. Działał w Państwie Północnym za czasów króla Achaba i królowej Izebel. Dzieje jego opisane są w l Krl 17-2 Krl 2. Występował w obronie monoteizmu i religii jahwistycznej, ganiąc kult pogańskiego bożka Baala krzewiony przez królową. Występował publicznie przeciw kapłanom Baala (l Krl 18). Chroniąc się przed zemstą Izebel, ukrył się na górze Horeb (Synaj). Ocalenie Eliasza na Horebie stanowi symbol miłosierdzia Bożego wobec narodu wybranego. Działalność proroka służy dobru całego narodu. Jego postać przyrównywana jest do Mojżesza, z którym Bóg zawarł przymierze na Synaju (Wj 19-20). Lud Boży z czasów Eliasza, podobnie jak to miało miejsce za czasów Mojżesza, ma możność rozpoczęcia niejako nowego życia i nawrócenia się do Boga. W Nowym Testamencie Eliasz był łączony z Janem Chrzcicielem (np. Mk 9,13), zjawił się przy Przemienieniu Jezusa, stanowił wzór wytrwałej modlitwy.

Prorocy, profetyzm izraelski

Stary Testament prorokiem nazywa męża przemawiającego w imieniu Boga i z Jego polecenia. W tym znaczeniu prorokami byli również Abraham i Mojżesz. Początków profetyzmu izraelskiego należy szukać w instytucji tzw. widzących. Pojawiały się również zorganizowane grupy proroków, na przykład uczniowie Eliasza i Elizeusza. Dały one podwaliny instytucji tzw. proroków zawodowych i szkół prorockich. Zadanie ich polegało głównie na ustalaniu ideologicznych i moralnych zasad postępowania króla i narodu. Największe znaczenie dla Izraela mieli jednak indywidualni charyzmatycy Starego Testamentu.

Cechowała ich przede wszystkim świadomość powołania przez Boga do głoszenia Jego słowa w Jego imieniu. Głoszenie natchnionego słowa Bożego odbywało się ustnie. Rzadko polecano odczytywanie słów proroka, z czym wiąże się fakt, że tylko niektórzy prorocy uprawiali działalność literacką. Najczęściej ich słowa spisywano dopiero później.

Prorok Eliasz i oskarżenie o grzech

Eliasz pełnił swoją prorocką służbę w Królestwie Północnym w IX w. przed Chrystusem. Jak pamiętamy, po śmierci Salomona (X w. przed Chrystusem) dokonał się dramat podziału na dwa królestwa. Roboam, syn Salomona, stanął na czele Królestwa Południowego, Jeroboam zaś, syn Nebata, został królem Izraela — Królestwa Północnego (por. 1 Krl 12). Szybko przyjmowano pogańskie zwyczaje, a szczyt tego zjawiska nastąpił właśnie w czasach Eliasza, gdy królem był Achab, który wziął za żonę Izebel, córkę króla Sydonu. Wówczas kult Baala rozprzestrzeniony wśród ludów otaczających Izrael wszedł oficjalnie do Królestwa Izraela. Był to okres pewnego dobrobytu i względnego spokoju. Utrzymywano dobre relacje z pobliskimi narodami, a wewnątrz Królestwa współżyły ze sobą, nie naruszając zasad pokoju, różne grupy etniczne. Panowała atmosfera wielkiej tolerancji, także wyznaniowej, co doprowadziło jednak do synkretyzmu religijnego.

Musimy pamiętać, że rozwijająca się tu cywilizacja rolnicza sprzyjała kultowi Baala, boga burzy i deszczu, odpowiadającego za urodzajność ziemi i płodność zwierząt. Przedstawiano go pod postacią byczka (symbolu mocy i płodności) ze strzałami, które były piorunami z nieba. Odnoszące się do niego mity opowiadały, że walczył z Motem, bogiem śmierci, i został zwyciężony. Po tym zdarzeniu bogowie pogrążyli się w żałobie, lecz Anat (siostra lub żona Baala) zmierzyła się z Motem, pokonała go i wypędziła. Wówczas Baal wrócił do życia i ponownie starł się z Motem, tym razem zwycięsko. Historia o Baalu jest fascynująca. Opowiada o życiu i śmierci, łączy się z cyklem rolniczym, przywodzi na myśl nasienie, które umiera i odżywa, stając się kłosem, oraz ziemię, która obumiera, gdy jest susza, by potem wraz z deszczem powrócić do życia.

Jak widać, kult Baala był dla ludu niezwykle atrakcyjny. Izrael ulegał pokusie boga widzialnego i zrozumiałego, pozostającego w zasięgu ręki, w przeciwieństwie do Boga Izraela, niewidzialnego, transcendentnego, tajemniczego, nieprzewidywalnego, którego drogi i myśli są tak bardzo różne od naszych (por. Iz 55,8-9). Szczególnie znaczący i decydujący w tym względzie był stosunek do wody, która jest najważniejsza dla życia (nie zapominajmy, że jesteśmy na ziemi na wpół pustynnej): według wierzeń kananejskich to Baal daje deszcz, podczas gdy według Izraela zsyła go Bóg; od Baala możesz go kupić, dając w zamian ofiary, natomiast od Boga możesz go jedynie oczekiwać.

Darmowość darów Bożych jest rzeczą bardzo piękną, lecz wydaje się nie zapewniać poczucia bezpieczeństwa, wymaga bowiem zachowania ufności. To, co jest darem, musi być stale oczekiwane i przyjmowane, bez żadnej gwarancji, że w przyszłości będzie ponownie ofiarowane. Lecz jeśli coś się nabywa, trzeba za to zapłacić, ale ma się pewność otrzymania tego, czego się pragnie. Można mieć oczekiwaną rzecz za każdym razem, gdy tylko się zechce, wystarczy dać coś w zamian. Otóż Baal był uznawany przez lud za boga, od którego można nabyć to, czego się potrzebuje. Tu właśnie objawia się oszustwo idolatrii. W rzeczywistości idol jest pusty, nie może zrobić i dać niczego, lecz ludzie się łudzą, że w zamian za ofiary i dary mogą mieć to, o co proszą.

W takich czasach żyje Eliasz. Jest prorokiem deszczu, ognia, płodności i błyskawic, życia i śmierci. To człowiek wiary, który żyje wiarą i walczy o wiarę ludu, do którego został posłany. Już samo jego imię zawiera program życia: Eliasz oznacza „Pan (Yah) jest moim Bogiem”.

Prorok Eliasz pojawił się nagle. Opowiadanie o jego wejściu w historię Izraela nie zostało przygotowane; nie znamy nawet imienia jego ojca, elementu ważnego dla identyfikacji osoby. Co istotne, prorok jest postacią charyzmatyczną, nie dynastyczną, w odróżnieniu od króla i kapłana; jest wzbudzony przez Boga, a jego przeszłość, podobnie jak jego pochodzenie według ciała, nie mają znaczenia. Tak więc Eliasz pojawia się nagle, prawie znikąd, i równie nagle znika — on istnieje jedynie po to, by wejść w relację z Bogiem. Sługa Słowa Bożego jest owładnięty przez tajemnicę Boga, od którego otrzymał imię; prorok Niewidzialnego ma oczy, które widzą poza zewnętrznymi pozorami.
W tamtej sytuacji historycznej jego słowa decydują o życiu i śmierci. „Nie będzie więcej deszczu — ogłasza — dopóki nie powiem” (dokładnie: „według mojego słowa” — słowa wypowiada Eliasz, lecz są to Słowa Boga). Była to zapowiedź całkowitej suszy, a więc nieurodzaju oraz śmierci zwierząt i ludzi. Powaga słów została wzmocniona wzmianką, iż chodzi nie tylko o brak deszczu, lecz także i rosy (która nawilża teren nocą również wówczas, gdy nie ma deszczu). Oświadczenie Eliasza mówi o całkowitym „zamknięciu nieba” i o zupełnym wyschnięciu i wyjałowieniu ziemi. W odniesieniu do tego bardzo znaczące są słowa Dawida, opłakującego śmierć Saula i Jonatana, z Drugiej Księgi Samuela:
Góry Gilboa! Ani rosy, ani deszczu niech na was nie będzie, ani pól żyznych! Tu bowiem została skalana tarcza mocarzy. Nie, tarcza Saula nie była namaszczona oliwą, lecz krwią poległych, tłuszczem mocarzy (2 Sm 1,21-22).

Król Saul i jego syn, Jonatan, wielki przyjaciel Dawida, zostali zwyciężeni i zabici podczas jednej z wielu wojen Izraela prowadzonej przeciw Filistynom. Dawid zapłakał, gdy usłyszał o tej klęsce, i okazał swój ból, wołając, aby góry Gilboa, które widziały ich śmierć, zostały skazane na suszę. Prośba Dawida obrazuje jego rozpacz. Był to znak przekleństwa, który wskazywał na nieakceptację tego, co się wydarzyło.

Tekst z Pierwszej Księgi Królewskiej, oznaczający w czasach Eliasza „zamknięcie nieba”, służył do pokazania, że grzech ludu doszedł już do szczytu, a poprzez suszę widoczna stała się rzeczywistość śmierci sprowokowana przez zło. Mamy tu razem doniesienie i karę, które służą do nawrócenia i zbawienia.

Aby zostać zbawionym, trzeba rzeczywiście uświadomić sobie, że zbawienia się potrzebuje. Przebaczenie, aby było skuteczne, musi być poprzedzone skruchą grzesznika, który zrozumiał powagę wyrządzonego przez siebie zła i poczuł, jak ważne jest uwolnienie się od grzechu. Do tego właśnie służą prorocy i ich przepowiadanie. Bóg, który pragnie zbawić swój lud i mu przebaczyć, poprzez proroków pomaga mu uświadomić sobie swój grzech — by Izrael rozumiejąc i doświadczając, że „czynienie zła boli”, pozwolił sobie przebaczyć i uwolnić od grzechu.

Poprzez profetyczne słowo Eliasza ziemia staje się pustynią, aby lud zrozumiał własny błąd i przekonał się, że to nie Baal daje deszcz, lecz Bóg. Ten Bóg, który wyzwolił Izraela z Egiptu, wyprowadził go na pustynię i dał mu ziemię, gdzie deszcz za darmo spada z nieba (por. Pwt 11,10nn). Jednak z powodu swoich grzechów Izrael jest ponownie na pustyni, nie ma już ziemi, do której mógłby pójść: jest to negacja obietnicy, odwrotne Wyjście, droga, która wydaje się pozbawiona celu i nadziei. Tak wygląda rzeczywistość i sens wyboru dokonanego przez lud, a Izrael, może doświadczyć i zrozumieć, do czego prowadzi jego idolatria. Musi pojąć, że szukając wody u Baala, wybrał śmierć z pragnienia.

Został więc posłany prorok, aby to wszystko objawić i zakończyć oszustwo. Bóg nie chce, aby Jego lud spotkała śmierć z pragnienia, lecz chce doprowadzić do poznania prawdy, by niebo mogło się otworzyć i rozdać znowu swoje dary, by mógł spaść deszcz, sprawiając, że ziemia rozkwitnie i lud wróci do życia. Jednak droga jest długa i trudna. Tak dla Izraela, który musi się nawrócić, jak i dla proroka, który musi mu w tym pomóc się nawrócić. To droga pełna pułapek, która czasami może wydawać się pełna sprzeczności.
A oto polecenie Boga dla Eliasza: posyłając go do ludu, nakazuje: „ukryj się”. Prorok, który ma za zadanie objawiać ludowi Słowo Pana, poprzez to samo Słowo został przeniesiony daleko i ukryty. Został wysłany na pustynię (do potoku Kerit, być może blisko potoku Jabbok), aby tam żyć z tego, co Pan mu podaruje. To tak, jakby Eliasz miał ponownie przeżyć Wyjście (otrzymując na pustyni wodę i pożywienie od Boga), doświadczenie podstawowe, które było dla Izraela szkołą wiary (myślę tu o niezadowoleniu i trudnościach w zaufaniu Bogu, z czym lud musiał się stale mierzyć; myślę o mannie, której nie wolno było odkładać na drugi dzień, zachowując ufność, że następnego dnia Bóg znowu ją podaruje). Podczas wędrówki po pustyni Izrael nauczył się żyć w całkowitej zależności od Boga, nauczył się wiary, którą teraz, będąc już w Ziemi Obiecanej, powinien żyć dalej, co jednak nie okazuje się proste. Otóż Eliasz żyje tym, czego lud nie chce przyjąć; jest na pustyni, która nie jest już znakiem śmierci, lecz objawieniem sensu.

Wodą z potoku gasi swoje pragnienie (choć była susza), a kruki przynoszą mu jedzenie (choć są zwierzętami nieczystymi). Życie pojawia się w miejscu nieprawdopodobnym, tam, gdzie nikt go nie oczekuje, aby objawić się jako darmowy dar, który trzeba jedynie przyjąć. Słowo proroka orzeka o śmierci lub daje życie, lecz zawsze trwa w posłuszeństwie Słowu Bożemu i świadomości, że życie otrzymuje od Boga.

Tak paradoksalnie zaczyna się misja Eliasza: jest prorokiem posłanym, by zbawić lud, lecz musi przebywać w ukryciu; przynosi Słowo Boga, lecz teraz ukryty musi milczeć; zapowiada suszę w kraju, lecz pije wodę z potoku; musi stawić czoła królowi i wyjawić niegodziwość, lecz zostaje wysłany na pustynię, gdzie król nie może przybyć; jego słowo daje życie lub śmierć, lecz on żyje w posłuszeństwie, otrzymując życie jedynie od Boga; sprawił suszę na ziemi, lecz potem napełnił dzban i baryłkę wdowy z Sarepty; pozornie, poprzez suszę, skazuje lud na śmierć, lecz później to on zostanie skazany na śmierć przez Izebel; to on przywróci życie sierocie z Sarepty.

Także my jesteśmy wezwani, by być prorokami, nosicielami słowa prawdy i przebaczenia, by żyć Słowem Bożym i jego darami, często dziwnymi, nieoczekiwanymi, jak woda z potoku na pustyni czy chleb przynoszony przez kruki. Także nam, jak Eliaszowi, została powierzona misja do wypełnienia w imię wiary, bez szukania zabezpieczeń, by dotrzymać, również w imię braci, wierności Bogu i ogłaszać zbawienie.

Tekst za: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TB/salwator_2010_eliasz_01.html

 
Autor wyłączył komentowanie tego wpisu
up