logoRSS
 
 

Co Bóg myśli o Tobie? - konspekt 2013

Kategoria: Konspekty i scenariusze, dodał: WK, 11.09.2013, odsłon: 29524, druk

Temat:

Co Bóg myśli o Tobie? Na dobry początek.

Klasa:

1GP

Cele:
  • Uczeń zna fragmenty ukazujące jak Bóg patrzy na swoje stworzenie – człowieka
  • Uczeń dostrzega w Bogu obraz dobrego Ojca, który martwi się o swoje dziecko.
  • Zna prawdę, że nasze życie to ciągła wędrówka
Wstęp:

Kiedy młody człowiek dorasta zaczyna stawiać sobie pytania, na które wcześniej usiłowali znaleźć także filozofowie. Skąd jestem? Kim jestem? Po co jestem? W tej lub  w nieco innej formie pytania te towarzyszom ludzkości od zarania dziejów.

Jako chrześcijanie doszukujemy się odpowiedzi na nie w Objawieniu Bożym. "Objawiać się" to pokazać komuś to czego nie widać na pierwszy rzut oka, to pokazać prawdę o sobie.

Rozpoznajemy obecność Boga w Jego dziełach oraz interwencjach w historię ludzi i Jego słowach zawartych w Biblii.

Obserwacja przyrody przekonuje nas, że jest Ktoś, Kto jest sprawcą powstania świata. To doświadczenie nazywa się objawieniem naturalnym.  Biblia wspomina o tym w księdze Mądrości:

"Głupi [już] z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga: z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego, który jest, patrząc na dzieła nie poznali Twórcy, lecz ogień, wiatr, powietrze chyże, gwiazdy dokoła, wodę burzliwą lub światła niebieskie uznali za bóstwa, które rządzą światem. Jeśli urzeczeni ich pięknem wzięli je za bóstwa - winni byli poznać, o ile wspanialszy jest ich Władca, stworzył je bowiem Twórca piękności; a jeśli ich moc i działanie wprawiły ich w podziw - winni byli z nich poznać, o ile jest potężniejszy Ten, kto je uczynił. Bo z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę." Mdr 13,1-5

Nie można jednak zapomnieć, że nie jest Ona (Biblia) podręcznikiem przyrody, czy leksykonem wyjaśniającym świat i jego tajemnice. Jest Ona zapisem stanu wiary ludzi, którzy w konkretnym czasie i miejscu zapisali to w co wierzyli. Zrobili to na takim poziomie wiedzy jakim wtedy dysponowali.

Rozwinięcie:

Czy możliwe jest w takim razie, że jest to słowo Boga? Odpowiedzią może być inny fragment Biblii:

"Ty natomiast trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci powierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś. Od lat bowiem niemowlęcych znasz Pisma święte, które mogą cię nauczyć mądrości wiodącej ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusie Jezusie. Wszelkie Pismo od Boga natchnione [jest] i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu." 2Tm 3,14-17

Bóg dał nam Biblię by nauczyć nas jak żyć w naszej drodze do Niego. To drogowskazy jak bezpiecznie spotkać się z Bogiem u schyłku czasów.

Nie jest to wcale takie proste. Tej trudności doświadczyli sami uczniowie Chrystusa. Oto Biblia:

"W pierwszy dzień tygodnia poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. (…) Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: «Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?» Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: «Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało». Zapytał ich: «Cóż takiego?» Odpowiedzieli Mu: «To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli».
Na to On rzekł do nich: «O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?» I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.
Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: «Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił». Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?»" Łk 24, 1-2; Łk 24, 13-32

Zastanówmy się chwilę nad tym tekstem. Uczniowie znali Jezusa i Jego naukę, że będzie cierpiał dla zbawienia człowieka. Znali naukę ST. Wierzyli w to, że Bóg jest – byli przecież Żydami, ludźmi religijnymi.  Dlaczego Go nie rozpoznali? Dlaczego nie rozumieli Pisma i musiał im Zmartwychwstały Jezus wszystko  tłumaczyć? W jakiej chwili rozpoznali Go? Co działo się z nimi, gdy Jezus szedł obok nich?
Czego, wreszcie, obrazem jest podróż tychże uczniów do Emaus?

To obraz, symbol, podobieństwo do naszego życia. Do naszego podążania ścieżkami życia. Niby w Boga wierzymy, nawet znamy czasem Pismo i to co odnosi się do Niego, ale nie rozpoznajemy Syna i momentu naszego zbawienia.

Bóg na nas patrzy jak na swoje ukochane dziecko, które dobrze zna. Troszczy się o nas. Daje wskazówki i poucza. Okazuje nam cierpliwość i wreszcie posyła swego Syna, by towarzyszył nam w naszej podróży. Syn daje się nam rozpoznać w szczególnym sakramencie – Eucharystii, która jest "łamaniem chleba" czyli składaniem ofiary.

Zakończenie:

Poznajemy prawdę o nas samych i o Bogu z wielu źródeł. Natura jako dzieło Stwórcy wskazuje, że Bóg jest. Biblia natomiast przekazuje prawdę o tym jaki Bóg jest i jacy sami jesteśmy.

Notatka:

Odpowiedz na pytania:

  • Jak patrzy na Ciebie Bóg?
  • Jakie są źródła poznania prawdy o Bogu?
  • Czym dla chrześcijanina jest Biblia?
  • Do czego można przyrównać sytuację uczniów idących do Emaus?

Fragmenty do odszukania przez uczniów

"Wiem, [kiedy wstajesz i] kiedy spoczywasz, kiedy wychodzisz i kiedy powracasz, i jak cię ponosi złość przeciw Mnie." Iz 37, 28;

"Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie."  Iz 49, 15;

"Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju, mówi Pan, który ma litość nad tobą."  Iz 54, 10

"Panie, przenikasz i znasz mnie, Ty wiesz, kiedy siadam i wstaję. Z daleka przenikasz moje zamysły,  widzisz moje działanie i mój spoczynek i wszystkie moje drogi są Ci znane.  Choć jeszcze nie ma słowa na języku: Ty, Panie, już znasz je w całości. Ty ogarniasz mnie zewsząd i kładziesz na mnie swą rękę.  Zbyt dziwna jest dla mnie Twa wiedza, zbyt wzniosła: nie mogę jej pojąć.  Gdzież się oddalę przed Twoim duchem? Gdzie ucieknę od Twego oblicza? Gdy wstąpię do nieba, tam jesteś; jesteś przy mnie, gdy się w Szeolu położę. Gdybym przybrał skrzydła jutrzenki, zamieszkał na krańcu morza:  tam również Twa ręka będzie mnie wiodła i podtrzyma mię Twoja prawica.  Jeśli powiem: «Niech mię przynajmniej ciemności okryją i noc mnie otoczy jak światło»:  sama ciemność nie będzie ciemna dla Ciebie, a noc jak dzień zajaśnieje: mrok jest dla Ciebie jak światło.  Ty bowiem utworzyłeś moje nerki, Ty utkałeś mnie w łonie mej matki. Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie, godne podziwu są Twoje dzieła. I dobrze znasz moją duszę,  nie tajna Ci moja istota, kiedy w ukryciu powstawałem, utkany w głębi ziemi. Oczy Twoje widziały me czyny i wszystkie są spisane w Twej księdze; dni określone zostały, chociaż żaden z nich [jeszcze] nie nastał." Ps 139, 2-16

"Głupi [już] z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga: z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego, który jest, patrząc na dzieła nie poznali Twórcy, lecz ogień, wiatr, powietrze chyże, gwiazdy dokoła, wodę burzliwą lub światła niebieskie uznali za bóstwa, które rządzą światem. Jeśli urzeczeni ich pięknem wzięli je za bóstwa - winni byli poznać, o ile wspanialszy jest ich Władca, stworzył je bowiem Twórca piękności; a jeśli ich moc i działanie wprawiły ich w podziw - winni byli z nich poznać, o ile jest potężniejszy Ten, kto je uczynił. Bo z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę." Mdr 13,1-5

"Ty natomiast trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci powierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś. Od lat bowiem niemowlęcych znasz Pisma święte, które mogą cię nauczyć mądrości wiodącej ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusie Jezusie. Wszelkie Pismo od Boga natchnione [jest] i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu." 2Tm 3,14-17

"W pierwszy dzień tygodnia poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. (…) Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: «Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?» Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: «Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało». Zapytał ich: «Cóż takiego?» Odpowiedzieli Mu: «To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli».
Na to On rzekł do nich: «O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?» I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.
Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: «Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił». Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?»" Łk 24, 1-2; Łk 24, 13-32

 
Autor wyłączył komentowanie tego wpisu
up