logoRSS
 
 

Jaki jest świat w którym żyję? -konspekt 2014

Kategoria: Konspekty i scenariusze, dodał: admin, 08.09.2014, odsłon: 24945, druk

Temat:

Jaki jest świat, w którym żyję?

Klasa:

3GP

Cele:
  • uczeń potrafi wymienić zagrożenia dzisiejszego świata, wskazuje na rolę człowieka w tworzeniu i niwelowaniu zagrożeń.
  • uczeń potrafi wyjaśnić znaczenie przykazań w przeciwstawianiu się zagrożeniom współczesnego świata.
Wstęp:

Codziennie bombardują nas tysiące informacji. Serwisy informacyjne prześcigają się w różnorodnych newsach. Jaki obraz rodzi się z tych informacji? A no nie ciekawy! Zobaczmy co było słychać wczoraj w świecie, tym nam najbliższym. (teksty pomocnicze, zaczerpnięte z Internetu: www. interia.pl)

Rozwinięcie:

Nieszczęścia, wypadki, oszustwa, zabójstwa, rozboje, wojna, niesprawiedliwość itd. To słyszy się najczęściej w tych „wiadomościach”. Można na ich podstawie zadać sobie kilka pytań:

  • Czy świat w którym żyjemy jest bezpieczny?
  • Kto lub co czyni go tak niebezpiecznym?
  • Co mogłoby poprawić ten stan rzeczy?

Można je podsumować stwierdzeniem, że jest tak z powodu łamania przykazań Bożych. Jakie więc są skutki łamania tych przykazań?
Nieporządek w życiu osobistym, złorzeczenia i nienawiść, pracoholizm, brak szacunku dla starszych i chorych, eutanazja i aborcja, rozwody, zdrady małżeńskie, kradzieże, rozboje, kłamstwo, zawiść i nienawiść … można by tak bardzo długo.

Przypomnijmy sobie te przykazania:

Dekalog

  • Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną.
  • Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadaremno.
  • Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
  • Czcij ojca swego i matkę swoją.
  • Nie zabijaj.
  • Nie cudzołóż.
  • Nie kradnij.
  • Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
  • Nie pożądaj żony bliźniego twego,
  • Ani żadnej rzeczy, która jego jest.

Co mógłbyś zmienić w swoim otoczeniu gdybyś bardziej zwracał uwagę na te wskazania? Zastanów się i napisz jakie mogą być skutki łamania Bożych przykazań w życiu ludzi żyjących wokół Ciebie.

Zakończenie:

Czy Pan Bóg zapomniał o świecie? Czy nie zwraca na niego uwagi? Nie widzi niesprawiedliwości, nieszczęść i cierpienia swoich stworzeń?
Nie! Jest przecież napisane: „Tak, bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. [J 3,16]”
I ten właśnie Syn, pouczył nas jak mamy żyć by podobać się Bogu.

Nie wystarczy „znać” Dekalog, trzeba nim jeszcze żyć(!). Jezus mówił to do swoich uczniów: „Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.” Mt 7,21

Notatka:

Do zeszytu:

  • Temat: Jaki jest świat, w którym żyję?
  • Notatka: Prasa, media przekazują nam informacje o świecie, w którym żyjemy. Z roku na rok wiemy o nim coraz więcej. Obraz przekazywany nam zawiera wiele niepokojów. Tylko Bóg i Jego wskazówki pomogą nam żyć szczęśliwie. Dekalog jest prawem miłości, bo ten, kto kocha nie czyni drugiemu nic złego. Jest szczęśliwy i daje szczęście innym.
  • Wpisz do zeszytu dekalog.
  • Odpowiedz na pytanie: Co możesz zrobić wokół siebie, by świat w którym żyjesz był lepszy dla innych i dla ciebie? 

Pijany kierowca zabił 27-latkę w ciąży, są zarzuty

Spowodowanie śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu i prowadzenie samochodu bez odpowiednich uprawnień - takie zarzuty usłyszał 37-latek, który w sobotę późnym wieczorem doprowadził do tragicznego wypadku koło Wejherowa na Pomorzu.
37-latkowi grozi teraz do 12 lat więzienia. Prokurator chce dla niego tymczasowego aresztu.
Jak informował wcześniej reporter RMF FM Kuba Kaługa, mężczyzna był już skazany za jazdę po pijanemu. Dostał wtedy wyrok w zawieszeniu i sądowy zakaz prowadzenia samochodu.
Do sobotniej tragedii doszło na drodze w Wyszecinie koło Wejherowa. 37-latek doprowadził do czołowego zderzenia, zjeżdżając na przeciwny pas ruchu. Jak się okazało, miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.
W wypadku zginęła kobieta w zaawansowanej cięży. Jadący z nią mąż w ciężkim stanie trafił do szpitala. W wypadku lekko ranne zostało też 3-letnie dziecko.
Edyta Bieńczak, Aneta Łuczkowska

Rosjanie porwali estońskiego oficera. "To niebezpieczny sygnał"

​Rosjanie twierdzą, że wykonywał zadania agenturalne. Estończycy, że został porwany przez Rosjan. Sąd wydał nakaz aresztowania estońskiego agenta służb bezpieczeństwa Estona Kohvera.
- To, że sąd rosyjski aresztował na dwa miesiące estońskiego oficera, to nie jest przypadek - twierdzi analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Jewgen Worobiow. To może być potwierdzenie, że Kreml próbuje przestraszyć kierownictwo Estonii i innych państw bałtyckich po wizycie Obamy w Tallinie - mówi analityk.
Zdaniem Jewgena Worobiowa zatrzymanie estońskiego funkcjonariusza to niebezpieczny sygnał. Organizacje takie jak Unia Europejska i NATO nie zareagowały na ten incydent.
Jak mówi analityk, Rosja może wykorzystać w ten sposób zdobytych zakładników np. przy rozmowach z państwami unijnymi. Oficer pełnił obowiązki służbowe przy granicy estońsko-rosyjskiej. Tam też doszło do jego zatrzymania. Rosyjska FSB twierdzi, że do zatrzymania doszło na terenie Rosji.

Pijany kierowca śmiertelnie potrącił rowerzystę

Trwa wyjaśnianie okoliczności wypadku, do którego doszło wczoraj wieczorem w Nowym Borku (woj. podkarpackie). Kierujący samochodem audi najpierw spowodował kolizję i odjechał, a kilka minut później potrącił rowerzystę. Również wtedy nie zatrzymał się i uciekł z miejsca wypadku. Rowerzysta zginął na miejscu. Kierowca był pijany.
Policja zatrzymała mężczyznę kilkadziesiąt minut po tragedii /Policja
Policja zatrzymała mężczyznę kilkadziesiąt minut po tragedii /Policja
Do wypadku doszło wczoraj około godziny 21. Jak wstępnie ustalono, kierujący audi, skręcając do miejscowości Nowy Borek, zderzył się z kierującą volkswagenem golfem. Mężczyzna nie zatrzymał się i odjechał. W Nowym Borku, potrącił rowerzystę. Również wtedy uciekł, zostawiając go na drodze. 53-latek zmarł.
Mężczyznę zatrzymano kilkadziesiąt minut później. 29-latek z Błażowej był pijany - miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie.
O sprawie poinformowała podkarpacka policja.

Poroszenko: Tej naszej ukraińskiej ziemi nie oddamy nigdy

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko złożył w poniedziałek wizytę w portowym mieście Mariupol nad Morzem Azowskim, ostrzeliwanym przez siły rebeliantów i wojska rosyjskie, które znajdują się w położonym ok. 40 km na wschód Nowoazowsku przy granicy z Rosją.
O swym przyjeździe Poroszenko poinformował na Twitterze. "Właśnie przyjechałem do Mariupola. Tej naszej ukraińskiej ziemi nie oddamy nigdy i nikomu" - napisał w godzinach popołudniowych.
Chwilę później prezydent ogłosił, że tuż przed jego wizytą ostrzelane zostały punkty kontrolne sił rządowych na dojazdach do Mariupola. "Po zapowiedzi mojego przyjazdu na 13.30 (godz. 12.30 w Polsce) rozpoczął się ostrzał naszych punktów kontrolnych. Chcieli (nas) wystraszyć. Nikt się ich nie boi" - głosi wpis szefa państwa.
Na spotkaniu z władzami Mariupola i jego mieszkańcami Poroszenko uprzedził, że Ukraina w każdej chwili musi być przygotowana na "podstępne złamanie" rozejmu, który zgodnie z ustaleniami grupy kontaktowej Ukraina-Rosja-OBWE obowiązuje od piątku.
Prezydent zwrócił uwagę, że mieszkańcy Mariupola wciąż narażeni są na niebezpieczeństwo. Poroszenko pochwalił ich za bojowy duch i patriotyzm. "Nikt nie będzie was okłamywał i nikt nie stwierdzi, że rozejm nas uratuje; musimy obronić to miasto" - powiedział.
Prezydent ocenił, że siły zgromadzone w Mariupolu są wystarczające, by odeprzeć atak wroga. "W ciągu ostatnich dwóch tygodni skoncentrowaliśmy tu ogromne siły: artylerię, brygady czołgowe i oddziały przeciwczołgowe. Jednak najważniejsze, co mamy, to patriotyczny duch bojowy ukraińskiego wojska i mieszkańców Mariupola. Nasza siła polega na tym, że wiemy, o co walczymy" - oświadczył.
Poroszenko poinformował, że podczas czterech dni obowiązywania rozejmu z rąk przeciwnika na wschodniej Ukrainie uwolniono 1200 ukraińskich jeńców. W niewoli wciąż pozostają 863 osoby.
Mówiąc o zawartych w stolicy Białorusi Mińsku ustaleniach grupy kontaktowej, prezydent oświadczył, że choć porozumienie to składa się z 12 punktów, to dla przywrócenia pokoju we wschodniej Ukrainie potrzebne są dwie rzeczy. "Zabierzcie, proszę, swoje wojska, zamknijcie granicę, a sami ze wszystkim innym sobie poradzimy" - powiedział Poroszenko.
Z Kijowa Jarosław Junko

 
Autor wyłączył komentowanie tego wpisu
up