logoRSS
 
 

Człowiek szuka szczęścia - konspekt 2015

Kategoria: Konspekty i scenariusze, dodał: admin, 09.09.2015, odsłon: 6775, druk

Temat: Człowiek szuka szczęścia.

Klasa: 2GP

Cele:

  • Uświadomienie, że Bóg jest źródłem szczęścia
  • Odczytywanie najważniejszych wydarzeń biblijnych jako świadectwa, że Bóg chce szczęścia człowieka

Plan:

  1. Stworzenie Boga jest dobre
  2. Bóg daje człowiekowi szczęście
  3. Smutna decyzja człowieka
  4. Obietnica i jej wypełnienie

Wstęp

Człowiek szuka szczęścia bo za nim tęskni. Jego szczęściem jest odnalezienie wspólnoty z Bogiem jaką miał on na początku.  Przypomnijmy sobie parę faktów, które opisuje Biblia:

  • Bóg stworzył świat, który był dobry
  • Bóg uczynił człowieka podobnym sobie – na swój obraz i podobieństwo
  • Stworzył człowieka i umieścił go w Raju

Rozwinięcie

Stworzenie Boga jest dobre

Już pierwsza księga Biblii opisuje fakt, że Bóg zechciał by była ziemia i wszystko to co ją wypełnia.  Mniejsza o to jak to wszystko powstało, to dziś stara się odkryć nauka. Co ważniejsze warto zwrócić uwagę na coś innego: dlaczego wszystko powstało, z jakiego powodu(!) i jakie było to od początku(?).

Czytamy w Księdze Rodzaju:

Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch2 Boży unosił się nad wodami.

Wtedy Bóg rzekł: «Niechaj się stanie światłość!» I stała się światłość. Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy.

A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich!» Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, Bóg nazwał to sklepienie niebem. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień drugi.

A potem Bóg rzekł: «Niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech się ukaże powierzchnia sucha!» A gdy tak się stało, Bóg nazwał tę suchą powierzchnię ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem. Bóg widząc, że były dobre, rzekł: «Niechaj ziemia wyda rośliny zielone: trawy dające nasiona, drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego gatunku owoce, w których są nasiona». I stało się tak. Ziemia wydała rośliny zielone: trawę dającą nasienie według swego gatunku i drzewa rodzące owoce, w których było nasienie według ich gatunków. A Bóg widział, że były dobre. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień trzeci.

A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata; aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią». I stało się tak. Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy. I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią;  aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre.  I tak upłynął wieczór i poranek - dzień czwarty.

Potem Bóg rzekł: «Niechaj się zaroją wody od roju istot żywych, a ptactwo niechaj lata nad ziemią, pod sklepieniem nieba!» Tak stworzył Bóg wielkie potwory morskie i wszelkiego rodzaju pływające istoty żywe, którymi zaroiły się wody, oraz wszelkie ptactwo skrzydlate różnego rodzaju. Bóg widząc, że były dobre, pobłogosławił je tymi słowami: «Bądźcie płodne i mnóżcie się, abyście zapełniały wody morskie, a ptactwo niechaj się rozmnaża na ziemi». I tak upłynął wieczór i poranek - dzień piąty.

Potem Bóg rzekł: «Niechaj ziemia wyda istoty żywe różnego rodzaju: bydło, zwierzęta pełzające i dzikie zwierzęta według ich rodzajów!» I stało się tak. Bóg uczynił różne rodzaje dzikich zwierząt, bydła i wszelkich zwierząt pełzających po ziemi. I widział Bóg, że były dobre.” (Rz 1, 1-25)

Schemat tych wydarzeń jest następujący:

Bóg wpada na pomysł – wypowiada go – on się realizuje – okazuje się DOBRY!

Ukoronowaniem dzieła stworzenia, które dwukrotnie opisuje Księga Rodzaju, jest powstanie człowieka. Jemu to jako swojemu obrazowi poświęca Bóg szczególną uwagę:

A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!»

Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz,  na obraz Boży go stworzył:  stworzył mężczyznę i niewiastę.

Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi». I rzekł Bóg: «Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem(…) I stało się tak. A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień szósty.” (Rdz 1,26-31)

Bóg daje człowiekowi szczęście

Bóg umieścił człowieka w zasadzonym dla niego ogrodzie. Nie brakowało mu niczego: ani schronienia, ani pokarmu, ani towarzystwa, ani też obecności samego Boga.

A zasadziwszy ogród w Eden na wschodzie, Pan Bóg umieścił tam człowieka, którego ulepił. Na rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące (…).

 Z Edenu zaś wypływała rzeka, aby nawadniać ów ogród, i stamtąd się rozdzielała, dając początek czterem rzekom.  (…) Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.” (Rdz 2,8-15)

Człowiek jako uzupełniająca się wspólnota (mężczyzna i kobieta) miał wszystko czego mu było potrzeba by być szczęśliwym.

Smutna decyzja człowieka

Mimo tego szczęścia i wielkich darów jakich od Boga otrzymał, człowiek wykorzystał swą wolną wolę by odrzucić to wszystko. Sprzeciwił się Bogu - zgrzeszył i musiał ponieść za to karę. „Karą za grzech jest śmierć” i to nie koniecznie natychmiastowa, ale przede wszystkim sam fakt, że człowiek, który miał z Bogiem być zawsze szczęśliwy – zaczyna umierać. Dziś każdy z nas ma doświadczenie umierania (śmierci), chorób, nieszczęść i szerzącego się zła. Jak do tego doszło?

Wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: «Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?» Niewiasta odpowiedziała wężowi: «Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli». Wtedy rzekł wąż do niewiasty: «Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło».

Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł. A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski.

Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie, w porze kiedy był powiew wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu. Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: «Gdzie jesteś?» On odpowiedział: «Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się». Rzekł Bóg: «Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?» Mężczyzna odpowiedział: «Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem». Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: «Dlaczego to uczyniłaś?» Niewiasta odpowiedziała: «Wąż mnie zwiódł i zjadłam».” (Rdz 3,1-13)

Obietnica i jej wypełnienie

Nawet wtedy Bóg nie pozostawił człowieka samemu sobie. Zaraz po wymierzeniu mu sprawiedliwej kary dał mu także obietnicę zbawienia:

Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę».” (Rdz 3,15)

Tym obiecanym synem niewiasty jest Jezus Chrystus. Tak mówi o tym św. Piotr:

Mężowie izraelscy, słuchajcie tego, co mówię: Jezusa Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi czynami, cudami i znakami, jakich Bóg przez Niego dokonał wśród was, o czym sami wiecie, tego Męża, który z woli postanowienia i przewidzenia Bożego został wydany, przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście. Lecz Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci, gdyż niemożliwe było, aby ona panowała nad Nim.” (Dz 2,22-24)

Chrystus przecież (…)cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami. On grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu. (…) On sam, w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości - Krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni.” (1P 2,21b-24)

Zakończenie

Bóg jest jak ojciec dla człowieka, troszczy się o niego i się nim opiekuje nawet, gdy ten zajęty swoimi sprawami o Nim nie pamięta. Zaganiani ludzie szukają szczęścia gdzie tylko mogą, zapominając, że mogą je znaleźć tylko u swego Ojca i Stwórcy.

 
Autor wyłączył komentowanie tego wpisu
up