logoRSS
 
 

Czy Darwin się mylił? - konspekt 2016

Kategoria: Konspekty i scenariusze, dodał: admin, 28.09.2016, odsłon: 4131, druk

Temat: Czy Darwin się mylił?

Cele:

  • Zaznajomienie z biblijnym opisem stworzenia świata i człowieka
  • Wskazanie relacji pomiędzy nauką a wiarą

Klasa: 1GP

Wstęp

Chodzicie już kilka lat do szkoły i na przyrodzie lub biologii uczycie się jak powstawał świat i człowiek. Dziś poznamy jak donosi się do tego tematu Biblia – czyli natchnione przez Boga Pismo.

Która z wersji stworzenia jest odpowiednia? Czy się wykluczają? Co tak naprawdę mówi teoria ewolucji.

Zanim o tym to kilka słów o Karolu Darwinie:

Urodził się 12 lutego 1809 roku w miasteczku Shrewsbury, na północ od Birmingham w Anglii.

Studiował teologię przygotowując się do stanu duchownego, zgłębiał też jednak botanikę, zoologię, geologię i medycynę na uniwersytetach w Edynburgu i Cambridge.

W roku 1831 wyruszył w podróż dookoła świata na okręcie MS "Beagle". W czasie pięciu lat wyprawy zgromadził przebogate zbiory zoologiczne, botaniczne i geologiczne.

W Ameryce Południowej odkrył kopalne szczątki mastodonta, małżów (organizmy te całe życie były jego "konikiem") i szczerbaków; a na archipelagu Galapagos opisał różnice między występującymi tam gatunkami endemicznymi.

Doświadczenie i materiały zdobyte podczas tej podróży stały się podstawą do opracowania teorii ewolucji drogą doboru naturalnego.

W 1842 roku napisał streszczenie swoich poglądów, które najpełniej wyłożył w kilkakrotnie uzupełnianym, pierwszy raz opublikowanym w roku 1859 dziele "O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego".

Teorię swą ogłosił publicznie w 1858 roku, równocześnie z podobną pracą autorstwa Alfreda R. Wallace'a, jednak to Darwinowi przypisuje się pierwszeństwo.

W 1842 roku zamieszkał w Down pod Londynem. Jego nagrobek znajduje się w Zakątku Uczonych Opactwa Westminsterskiego.

Najważniejsze jego dzieła to:

  • O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego
  • O pochodzeniu człowieka
  • O doborze płciowym

Tekst za: http://www.ewolucja.org/w3/d7/d7a1.html

Rozwinięcie

Konieczność wyjaśnienia początku i pochodzenia.

Każdy lud na świecie posiada swój mit kosmologiczny, którego celem jest wyjaśnienie pochodzenia wszystkiego, począwszy od kosmosu na człowieku kończąc. Każdy lud to ma, bo jest to pytanie nurtujące każdego człowieka. Grecy u początku mieli chaos, Indianie Wielkiego Ducha, Żydzi Boga Jahwe a „naukowcy” Darwina i jego teorię ewolucji.

Teoria – ewolucji.

Wielu z was skraca sobie myślenie o ewolucji do stwierdzenia, że człowiek pochodzi od małpy. W rzeczywistości ma on mieć wspólnego przodka z małpą. Jakiego? No tu już tak na pewno nie wiadomo?

Podstawowym warunkiem TE jest tzw. dobór naturalny, który decyduje, że osobniki lepiej przystosowane do warunków środowiska przedłużają gatunek, wprowadzając stopniowo zmiany (ewoluują). Ważne by zauważyć fakt, że dobór dotyczy organizmów już istniejących, nie powstających z niczego.

Wobec tego TE usiłuje wyjaśnić jak zmieniały się stworzenia nie zaś jak powstały. Oczywiście, w dużym uproszczeniu, pojawiają się motywy tzw. „wielkiego wybuchu”, „prazupy” czy „super” komórki, która sama z siebie powstając dała początek wszystkiemu, co żyje.

Nauka stosując właściwe sobie metody empiryczne usiłuje odpowiedzieć na pytanie jak się zmieniał świat, jak działa czy z czego powstał? Nie odpowiada zaś na pytanie o sens, istotę i powód tego powstania. Także nie potrafi odnaleźć „Sprawcy” stworzenia przypisując to szczęśliwemu zbiegowi okoliczności.

Biblijny opis stworzenia.

Zawarty w księdze Rodzaju opis wiary ludzi czasów jej powstania, podejmuje próbę odpowiedzi na pytanie jak i dlaczego powstało wszystko. Autor Rdz pisze, że sprawcą wszystkiego jest Bóg a powodem tego powstania jest chęć (pasja) tworzenia i podzielenia się sobą z innymi.

Jak opisuje to Rdz?

Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami.

Wtedy Bóg rzekł: «Niechaj się stanie światłość!» I stała się światłość.  Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności.  I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy.

A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich!» Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, Bóg nazwał to sklepienie niebem. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień drugi.

A potem Bóg rzekł: «Niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech się ukaże powierzchnia sucha!» A gdy tak się stało, Bóg nazwał tę suchą powierzchnię ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem. Bóg widząc, że były dobre, rzekł: «Niechaj ziemia wyda rośliny zielone: trawy dające nasiona, drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego gatunku owoce, w których są nasiona». I stało się tak. Ziemia wydała rośliny zielone: trawę dającą nasienie według swego gatunku i drzewa rodzące owoce, w których było nasienie według ich gatunków. A Bóg widział, że były dobre. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień trzeci.

A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata; aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią». I stało się tak. Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy. I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią; aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień czwarty.

Potem Bóg rzekł: «Niechaj się zaroją wody od roju istot żywych, a ptactwo niechaj lata nad ziemią, pod sklepieniem nieba!» Tak stworzył Bóg wielkie potwory morskie i wszelkiego rodzaju pływające istoty żywe, którymi zaroiły się wody, oraz wszelkie ptactwo skrzydlate różnego rodzaju. Bóg widząc, że były dobre, pobłogosławił je tymi słowami: «Bądźcie płodne i mnóżcie się, abyście zapełniały wody morskie, a ptactwo niechaj się rozmnaża na ziemi». I tak upłynął wieczór i poranek - dzień piąty.

Potem Bóg rzekł: «Niechaj ziemia wyda istoty żywe różnego rodzaju: bydło, zwierzęta pełzające i dzikie zwierzęta według ich rodzajów!» I stało się tak. Bóg uczynił różne rodzaje dzikich zwierząt, bydła i wszelkich zwierząt pełzających po ziemi. I widział Bóg, że były dobre. A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!»

Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. (…)I tak upłynął wieczór i poranek - dzień szósty.” Rdz 1,1-31

Nie można zapominać, że Biblia to księga symboli i wiary, nie zaś podręcznik astronomii, geologii czy fizyki. Biblia szuka Sprawcy stworzenia, nie koniecznie szukając „naukowego” wyjaśnienia jak coś się wydarzyło.

Swoją drogą powala wręcz wyczucie autora Rdz, kiedy stwierdza, że człowiek stworzony jest z prochu tej ziemi, a dzisiejsza nauka potwierdza fakt, że jesteśmy „dziećmi” tej ziemi. Jesteśmy zbudowani przecież z tego samego prochu: atomów, pierwiastków czy tkanek, co reszta tego świata. W innym miejscu opisana kolejność powstawania wszystkiego jakoś tak „dziwnie” zbiega się ze współczesnymi nam „teoriami”.

Podsumowując wierzymy, że:

  1. Bóg jest Stwórcą wszystkiego (jest źródłem wszystkiego)
  2. Stworzył wszystko z niczego przez swoje słowo (tylko On tak potrafi)
  3. Wszystko, co On stworzył było dobre(! To, dlaczego dziś nie jest?)

Zadanie

W zeszycie narysuj komiks, który w sześciu polach będzie opisywał biblijne stworzenie świata.

Zakończenie

Mimo różnych metod i celów poznania świata, nauka i religia nie są ze sobą sprzeczne. Raczej uzupełniają się tam, gdzie jedno z dwóch nie może poradzić sobie samo. Nauka pyta: „jak to powstało?”  A wiara pyta: „Kto to stworzył?” Nauka: „jak działa?” a wiara „z jakiego powodu to działa?”. Rozum, tak ukochany przez przeciwników Boga jest Jego dziełem i darem dla człowieka, tym co czyni nas podobnym do Niego. Czy w takim razie rozum, może zaprzeczać istnieniu swego Stwórcy? Czy może raczej sam z siebie nie jest w stanie Go poznać bez wiary, bo nie ma odpowiednich narzędzi?

Spędzając godziny w szkole, nie można marnować czasu. Trzeba troszczyć się o wszystkie dary Boga dla nas i duszę i ciało i rozum!

 
Autor wyłączył komentowanie tego wpisu
up