logoRSS
 
 

Jak napisać scenariusz katechezy? cz3

Kategoria: O katechezie, dodał: WK, 15.01.2010, odsłon: 28675, druk

III. SZCZEGóŁOWE ZASADY KOMPOZYCJI SCENARIUSZY.

Po omówieniu zasad ogólnych przejdziemy teraz do trzech grup zasad szczegółowych. Odnosić się one będą do wprowadzenia, aktywizacji i puenty. Omówimy je w takiej kolejności w jakiej wystąpią na lekcji, choć należy pamiętać, że scenariusz należy pisać "rakiem" zaczynając "od końca", od puenty. Dopiero mając przygotowaną puentę należy konstruować aktywizację i poszukiwać dobrego wprowadzenia.

1) ZASADY DOTYCZĄCE WPROWADZENIA.

A. Hitchcock miał swoją receptę na dobry film. Według niego na początku powinno być trzęsienie ziemi a potem napięcie powinno stopniowo narastać. [23] Znamy jednak dobre filmy, które zaczynają się spokojnie, ale jest to sprawne przedstawienie bohaterów i miejsca, w którym za chwile dziać się zacznie akcja. Niezależnie od wariantu, warto przypomnieć fragment cytowanego już zdania pewnego praktyka filmowego: "dbaj o pierwsze pięć minut - to moment kluczowy".

Pierwsze pięć minut są równie ważne dla katechezy. Wprowadzenie w katechezie ma podwójne zadanie - tak jak podwójne zadanie ma w filmie. Po pierwsze: winno ono przyciągnąć uwagę ucznia, zainteresować, zaintrygować, poruszyć. Jeśli się da winno to być jakieś "trzęsienie ziemi". Unikać należy banału, który zniechęca i nudzi. Uwagę budzi paradoks, ciekawe porównanie, anegdota, napis z murów, to co wszyscy obejrzeli wczoraj w telewizji, piosenka z ostatniej listy przebojów, zaskakujące, życiowe opowiadanie, przysłowie, slogan reklamowy, coś, co budzi dysonans poznawczy. Można zastanowić się także nad jakimś niestandardowym zachowaniem katechety. [24]

Druga funkcja wprowadzenia to przygotowanie do aktywizacji i puenty. Musimy przedstawić uczniom problem, nakreślić wydarzenie, stworzyć pewne napięcie. Informacji winno być tylko tyle, ile jest potrzebne do ich samodzielnej pracy. Nic więcej. Wprowadzenie z natury rzeczy musi być zwięzłe i jędrne. Nic tak nie nudzi jak rozwlekły wstęp. Poza tym może zwyczajnie zabraknąć czasu na puentę.

Funkcje wprowadzenia można porównać do otwartego okna, które stwarza przeciąg i przez które aż chce się wyjrzeć.

2) ZASADY DOTYCZĄCE AKTYWIZACJI.

Po wprowadzeniu następuje jak gdyby swoista "wyrwa", "otwarte okno" pozwalające na aktywność grupy. Istotą aktywizacji jest praca uczestników nad postawionym pytaniem. Praca może być w małych grupach [25] lub indywidualna. Jej efektem jest zawsze jakiś wytwór: rysunek, scenka dramowa, zapis rozwiązań, wypowiedź. Jest to odpowiedź uczniów na postawione pytanie.

Główną zasada konstruowania aktywności brzmi: podziel ją na trzy etapy. Najpierw zorganizuj pracę, potem pozwól pracować uczniom w małych grupach, na koniec daj możliwość zaprezentowania efektów pracy. Odnośnie każdego z tych trzech punktów można wskazać zasady jeszcze bardziej szczegółowe.

Organizacja pracy.

  1. Utwórz małe grupy zwracając uwagę na ich wielkość. Jeśli chcesz, aby uczniom łatwiej było się włączyć w pracę utwórz grupy 3-4 osobowe. Jeśli chcesz sprawnie przeprowadzić prezentację utwórz grupy 5-7 osobowe.
  2. Do pracy w grupach wybierz tekst zrozumiały dla uczniów [26]. Dostosuj jego wielkość do ich możliwości.
  3. Postaw autentyczne pytanie. Powinno ono być ciekawe, intrygujące, prowokujące do myślenia, ważne życiowo dla uczniów. Znalezienia na nie odpowiedzi nie może być zbyt łatwe. Dobrze jest, jeśli umożliwi ono ogląd danej sprawy czy wydarzenia z różnych perspektyw i od nieoczekiwanej strony. Dlatego należy stawiać przede wszystkim pytania o charakterze otwartym np.: pytania o przeżycia: Co mógł przeżywać ten człowiek? pytania o decyzje: Co ty byś zrobił na jego miejscu? pytania o spojrzenie z zewnątrz: Jak to wydarzenie mogło być odbierane przez inne osoby? pytania o motywy: Dlaczego ten człowiek tak postąpił? pytania paradoksalne: Co zrobić, aby być nieszczęśliwym?
  4. Wybierz metodę aktywizującą [27] z bogatej gamy metod dyskusyjnych, dramowych, plastycznych czy prowokowania twórczego myślenia [28]. Metodę dostosuj do: tematyki, oczekiwanych wytworów pracy uczestników, postawionego pytania, możliwości czasowych.
  5. Przygotuj potrzebne pomoce: powielone teksty, papier, pisaki, karteczki itd. Poproś przedstawicieli o wzięcie tych materiałów dla poszczególnych grup.
  6. Określ czas pracy.

Praca w małej grupie:

  1. Pozwól na samodzielną pracę w grupach.
  2. Bądź uważny na to, co się dzieje: w razie potrzeby pomóż uczniom lub zareaguj na ich niewłaściwe zachowania.

Prezentacja efektów pracy

  1. Szanuj i doceń efekty pracy uczniów
  2. Efekty pracy uczniów potraktuj przede wszystkim jako zaproszenie do rozmowy, a nie przedmiot oceny.

3) ZASADY DOTYCZĄCE PUENTY.

Każdy film ma swoje zakończenie. Jest tu kilka typowych sytuacji: bohater zostaje wyratowany z opresji lub ginie, osiąga trudny cel lub przegrywa, zakochani się żenią lub rozstają. W każdym razie dojść musi do kulminacji napięcia i jakiegoś przełomu, rozwiązania. Powinien to być szczyt wzruszenia i emocji. W tej części filmu podane zostaje jego przesłanie - wprost, albo pośrednio - które nadaje sens całości.

Jeszcze mocniej wartość zakończenia widać w puencie dowcipu. Dowcip nie istnieje bez puenty, jest jej podporządkowany. Dobry dowcip w swojej puencie zaskakuje słuchacza, wybija z toku myślenia. Spróbujmy uzmysłowić sobie rangę puenty przytaczając dwa dowcipy [29] (skądinąd bardzo pouczające) a puentę umieszczając w przypisie.

Przychodzi baba do nieba. Zatrzymuje ją św. Piotr.
- Przepraszam, a pani dokąd?
- Do nieba - pada wyraźna odpowiedź.
- Zaraz, zaraz, to nie takie proste. Wcześniej trzeba przejść mały teścik.
- No dobrze - już mniej pewnie.
- By wejść do nieba trzeba uzbierać cztery tysiące punktów. Proszę opowiedzieć coś o swoim życiu.
- Często odmawiałam Różaniec - po chwili zadumy odpowiada rzeczona.
- No dobrze, pół punktu...
- Ile?????????
- Pół punktu, dobrze pani słyszy!
- Słuchałam Radia Maryja.
- Pół punktu.
- Chodziłam w tygodniu na Msze...
- Jeden punkt.
Po godzinnej walce wycieńczona baba zgromadziła dwadzieścia pięć punktów.
- No cóż, przykro mi, nie zmieściła się pani w limicie - oznajmia św. Piotr.
- Jezu, ratuj!!! - woła zdesperowana kobieta [30].

Przychodzi baba do lekarza i mówi, że jest smutna, niewiele rzeczy potrafi ją zadowolić, nuda, szare, codzienne życie, ogólnie nieciekawie. Lekarz chcąc ją pocieszyć mówi:
- Chodzi pani do kościoła, to przecież pani wie, że Jezus zmartwychwstał.
Na to ona:
- No tak, zmartwychwstał,... [31]

Istota dowcipu, filmu ale także bardzo często i katechezy leży w ostatnim zdaniu, czy wręcz w ostatnim słowie. Puenta w katechezie to wyraźnie wyodrębniona myśl zamykająca pracę, "kropka nad 'i'". prowadzący przez jej wypowiedzenie zamyka całą pracę, odnosi się do tego, co wypracowali uczestnicy. Jest to kulminacyjny moment, który nadaje sens całości. Tu najczęściej dochodzić będzie do wspomnianego wcześniej odsłonięcia rzeczywistości. Trzeba pamiętać, żeby myśl będąca treścią puenty nie została ujawniona przedwcześnie. Nie może też być rozwlekła.

Puenta w katechezie może mieć dwojaką formę - podsumowującą i zaskakującą [32]. Zadaniem puenty podsumowującej jest zebranie, uporządkowanie i usystematyzowanie tego, co zostało stworzone i powiedziane na katechezie. Nie powinno to być jedynie "zgrabienie" tego, co pojawiło się wcześniej. Należy zrobić syntezę uwzględniającą szerszy punkt widzenia, dodać jakiś nowy impuls.

Z kolei w puencie zaskakującej chodzi o zbicie uczniów z tropu, swoiste "zażycie ich z mańki", wybicie z dotychczasowego toku myślenia. Chodzi o to, by reakcją ucznia było zdumienie. Ale nie jest to sztuka dla sztuki. W takim zdumieniu powinno pojawić się mocne "acha!" - odkrycie, zrozumienie i przyjęcie jakiejś prawdy [33]. Nuda jest zabójstwem szkoły i zabójstwem katechezy - puenta zaskakująca skutecznie eliminuje nudę z lekcji [34].

P. Wereśniak scenarzysta "Kilera" radzi tym, którzy zabierają się do pisania swoich scenariuszy (a więc zatem i katechetom, którzy piszą scenariusze swoich lekcji): "Widzowie kochają zmyły. (...) Trzeba widza kochać, szanować, grać z nim i...zmylać. Kino kocha zmyły". [35]

Autorzy tekstu: Z.Barciński, ks. Z. P. Maciejewski
 
Autor wyłączył komentowanie tego wpisu
up