logoRSS
 
 

Mistagogia w katechezie

Kategoria: O katechezie, dodał: Kazimierz Misiaszek sdb, 03.01.2010, odsłon: 27061, druk

O wadze i znaczeniu mistagogii w katechezie zaświadcza głównie starożytna tradycja katechetyczna, która pozostawała niezmiernie wrażliwa na proces wprowadzania w misterium Chrystusa, pogłębianie go i ścisłe łączenie z życiem wspólnoty chrześcijańskiej. W ciągu swojej historii katecheza raz odchodziła, raz wracała do bardziej pełnych ujęć samej siebie, poszukując usilnie swojej tożsamości, nie zawsze jednak właściwie traktując integralnie z nią związany wymiar mistagogiczny. Obecnie obserwuje się w Kościele, szczególnie w Europie zachodniej, stały powrót do dowartościowania i wykorzystania doświadczeń starożytnego katechumenatu i jego aktualizacji w życiu konkretnych wspólnot chrześcijańskich, w którym jest stałe miejsce na mistagogię. Nie wydaje się jednak, aby dzisiejsza wrażliwość katechetyczna w Polsce w pełni dowartościowywała to, co możemy nazwać jej funkcją mistagogiczną. Warto więc postawić pytanie, jakie są przyczyny tego stanu rzeczy, jak i dlaczego należy zwracać uwagę na mistagogię i łączyć ją z działaniem katechetycznym.

1. Charakter obecności mistagogii w katechezie

Pojęcie mistagogii nieczęsto pojawia się w leksykonach, słownikach czy encyklopediach, jak również w opracowaniach katechetycznych. Nieobecność ta może zastanawiać, a nawet budzić pewien rodzaj niepokoju, gdyż mistagogia nie należy do nieznanych pojęć w katechezie, wręcz przeciwnie, jest jedną z tych kategorii, które decydują o określeniu jej istoty czy tożsamości. Odwołując się do starożytności chrześcijańskiej, a wprost do instytucji katechumenatu, odnajdziemy integralnie związaną z nim katechezę mistagogiczną czy katechezy mistagogiczne, które miały miejsce bezpośrednio po udzieleniu sakramentów inicjacji chrześcijańskiej: chrztu, bierzmowaniu i Eucharystii. Ich zadaniem było wyjaśnianie neofitom znaczenia przyjętych sakramentów i wskazywanie na praktyczne konsekwencje, jakie wynikały z nich dla życie we wspólnocie chrześcijańskiej1. M. Qualizza określa je także jako konsekwentne wprowadzanie ochrzczonego w rzeczywistość „tajemnicy”, którą wcześniej „przyjął i celebrował, aby mógł w pełni zakosztować jej smaku”2. Jak twierdzi ten sam autor, katechezy mistagogiczne były opracowywane „według scalonego i spójnego planu, który obejmował trzy momenty: katechezę biblijną, dogmatyczną i sakramentalną. Pierwsza z nich doszukiwała się uzasadnienia dla chrztu w mądrościowej lekturze całej Biblii. Katecheza dogmatyczna wyjaśniała znaczenie symboli w stosunku do prawdy, którą wyrażały, oraz w odniesieniu do wiary, którą wzbogacały. Natomiast element sakramentalny zajmował się tłumaczeniem symboli na język życia codziennego w celu wprowadzenia ich w konkretne życie”3. Ważna jest przy tym uwaga autora o rodzącej się w ten sposób nowej strukturze dydaktycznej, którą przynosiła zarówno każda z katechez, jak i ich całościowe ujęcie, a wyrażającej się jako explicatio, demonstratio i exhortatio. W explicatio moment biblijny ukazywał aktualność tego, co głosiła Biblia, a co znajdowało konkretyzację i weryfikowało się w rzeczywistości, gdyż Pismo święte stanowi inspirację w nowym życiu. Moment dogmatyczny rzucał światło na lekturę, którą wiara może rozwinąć, ze zdolnością powiązania treści wiary z życiem. Natomiast element sakramentalny nie zamykał się sam w sobie, lecz angażował się w życie, stając się jego ożywieniem i inspiracją. Demonstratio w swoim wymiarze biblijnym uzasadniało podstawy wiary jako tej, która odpowiada oczekiwaniom człowieka i wyraża prawdę biblijną w ciągłości Starego i Nowego Testamentu. Punktem centralnym elementu dogmatycznego było ukazywanie Chrystusa, znajdującego się w centrum obydwu Testamentów i przynoszącego nowe życie. Ukazywanie trwania tegoż nowego życia, nowej rzeczywistości, było zadaniem elementu sakramentalnego, niezwykle bogatego, przedstawiającego cały rozwój i realizację egzegezy typologicznej, czyli analogii i zgodności, między Starym a Nowym Testamentem. Sakramenty przy tym nie były traktowane jako punkt docelowy, lecz jako żywa rzeczywistość, jako historia, którą musiał przeżyć z prorocką mądrością ten, kto został oświecony przez Ducha Chrystusa. W ten sposób nie koncentrowano się na obrzędzie, ale na życiu. W końcu exhortatio zamykało całą strukturę dydaktyczną, zawierając szereg napomnień i ostrzeżeń, jak i zobowiązań oraz ich zastosowania w nowym życiu4.

Do najbardziej znanych należą na Wschodzie katechezy przypisywane św. Cyrylowi Jerozolimskiemu5 z połowy IV wieku, nazywane często jednymi z najcenniejszych skarbów starożytności chrześcijańskiej, na Zachodzie zaś katechezy św. Ambrożego (De sacramentis; De mysteriis). W pięciu katechezach Cyryl przedstawiał nowoochrzczonym następujące zagadnienia: wyrzeczenia i powołanie chrześcijanina; tajemnica chrztu; bierzmowanie; Ciało i Krew Pańska; Liturgia eucharystyczna6. Już w pierwszej katechezie możemy poznać dokładnie ich cel: „Właśnie po przyjęciu boskiego, życiodajnego Chrztu będziecie mogli uczestniczyć również bardziej w bożych tajemnicach. Trzeba więc wam zastawić teraz stół pełniejszych nauk. Pragniemy was pouczyć, abyście dobrze pojęli znaczenie tego, coście w tę noc swego Chrztu przeżyli”7. W ostatniej, gdy Cyryl obrazowo mówił : „dziś pójdźmy dalej, aby na waszą duchową budowę złożyć chlubnie wieniec”8, wskazywał na centralne znaczenie w życiu chrześcijańskim Eucharystii. Podobnie i Biskup z Mediolanu, odwołując się do symboliki rytów i figur biblijnych, zapraszał swoich słuchaczy do medytacji nad życiem chrześcijańskim i znaczeniem wcześniej przyjętych i celebrowanych sakramentów9. W ten sposób stoimy u początków spotkania liturgii i katechezy, wzajemnie siebie potrzebujących dwóch sposobów wyrażania się Kościoła, celebratywnego i wychowawczego, i tak jest do dziś. Katecheza wyjaśnia, interpretuje liturgię, gwarantując niejako - jak możemy powiedzieć za Janem Pawłem II z Catechesi tradendae - aby ta nie została sprowadzona do czystego rytualizmu, a liturgia chroni katechezę przed czystym intelektualizmem poprzez jej ożywianie życiem sakramentalnym (CT 23).

Powyższe rozumienie katechezy mistagogicznej przetrwało w formie zasadniczej do dzisiaj, co możemy odnotować zarówno w dokumentach, jak i opracowaniach katechetycznych. Jest ona zawsze ściśle związana z liturgią, a związek ten jest podwójny. „Z jednej strony doświadczenie liturgiczne poprzez swoją bezpośredniość wyrażeniową i symboliczną poprzedza i antycypuje katechezę. Z drugiej strony katecheza rozumiana jako działanie refleksyjne i interpretacyjne wprowadza w coraz to głębsze rozumienie liturgii, czyniąc przez to możliwą jej celebrację oraz uczestniczenie w niej”10, jak również przedłuża jej skuteczność11. W samej natomiast katechezie mistagogia jest ściśle związana z katechezą wtajemniczenia, będąc jej naturalną kontynuacją, ale także i wypełnieniem. Takie jej rozumienie możemy odnaleźć w Obrzędach chrześcijańskiego wtajemniczenia dorosłych, w stwierdzeniu, że mistagogia ma na celu pogłębienie życia sakramentalnego i życia we wspólnocie (OchWD 8). Owym wypełnieniem byłaby przede wszystkim praktyka życia chrześcijańskiego, a ściślej jej jakość, co czasami określa się jako nowe życie otrzymane wraz z sakramentami. W tym rozumieniu mistagogia w katechezie bywa także określana jako definitywne wprowadzenie w celebrowane przymierze z Bogiem, aby żyć nim na co dzień12.

Do katechezy mistagogicznej odnosi się także Katechizm Kościoła Katolickiego, w którym określa się ją jako „katechezę liturgiczną”, kładąc akcent na wprowadzanie w misterium Chrystusa. We wprowadzeniu tym przechodzi się „od tego, co widzialne, do tego, co niewidzialne, od znaku, do tego, co oznacza, od ‘sakramentów’ do ‘misteriów” (KKK 1075). Zachowując podstawowe linie rozumienia mistagogii, nadaje się jej jednak w Katechizmie bardziej dynamiczny charakter, jako procesu, w którym jest miejsce zarówno na intelektualne pogłębienie znaku czy sakramentu, jak i na żywe uczestnictwo w misteriach Chrystusa. Ponadto owo przechodzenie, o którym mówi się w KKK, jest de facto niczym innym, jak wezwaniem do porzucenia zbyt sztywnego podziału, jaki czasami daje o sobie znać w dyskusjach na temat relacji między katechezą a liturgią. Katechizm bowiem wydaje się sugerować jedność dwóch aktów: liturgicznego i katechetycznego, które dokonują się w jednym Kościele, w jednym życiu chrześcijanina, w jednej Eucharystii, gdzie jakże mocno splata się element słowa (pouczenia) i celebracji. I jedność ta ma swoje wyraźne źródło: w misterium Chrystusa, które należy zawsze postrzegać jako ściśle związane z misterium Trójcy Świętej, źródle i wzorze wszelkiej jedności i zarazem komunii. Jedność tegoż misterium w starożytnym Kościele wyrażona była także w sposobie traktowania sakramentów inicjacji chrześcijańskiej, jako rodzaj jednego aktu, z którego wynikały czytelne, jasne i tworzące jednorodny program zobowiązania dla chrześcijanina. Z inicjacją sakramentalną ściśle związana była katecheza mistagogiczna, będąc jej dopełnieniem, ostatecznym wtajemniczeniem w misterium chrześcijańskie, o czym zaświadczają wspomniane wyżej katechezy mistagogiczne św. Cyryla Jerozolimskiego, należące do programu katechumenatu Kościoła Jerozolimskiego13. W świetle tych stwierdzeń dzisiejsza praktyka odrębnego przygotowania do poszczególnych sakramentów inicjacji chrześcijańskiej pojawia się jako proces w dużej mierze pozbawiony tejże jedności, przez co wydaje się tracić swoją pierwotną wyrazistość, a być może nawet nie ma tej siły oddziaływania formacyjnego, jaką chcielibyśmy jej przypisywać. Ponadto współczesne tendencje do czynienia z celebracji misteriów chrześcijańskich okazji do prywatnego jedynie świętowania, a nawet swoiście rozumianych uczt (głównie z racji tzw. pierwszej komunii św.), niewiele mających wspólnego ze świętem całej wspólnoty chrześcijańskiej, zdaje się nie tylko zaprzeczać charakterowi chrześcijańskiego wtajemniczenia, ale i być jakimś rodzajem wyzwania dla współczesnego Kościoła w Polsce. Z wielu bowiem środowisk eklezjalnych podnosi się głos, aby podjąć odważne kroki zmierzające do odnowy w dziedzinie praktyki inicjacji sakramentalnej tak, aby znów mogła stawać się jasną, wyrazistą, dynamiczną, zdolną skutecznie wprowadzać w misterium Chrystusa i Kościoła.

Jakimś rodzajem odpowiedzi na potrzebę powrotu do pierwotnej praktyki Kościoła, a tym samym odrodzenia czy ożywienia mistagogii, są dzisiejsze próby aktualizowania i przystosowywania starożytnego katechumenatu, z którym integralnie związana jest katecheza mistagogiczna. Zgodne jest to zresztą z życzeniem wyrażonym w KKK, aby właśnie ten rodzaj katechezy wprowadzać w życie Kościołów lokalnych i regionalnych (zob. KKK 1075). Uczyniło to już wiele Kościołów. Wśród nich Kościół we Włoszech, w którego propozycjach widoczne jest dowartościowanie mistagogicznego charakteru formacji chrześcijańskiej, w jej ścisłym powiązaniu z katechumenatem. Dostrzec w nich można jasno wydobyty charakter mistagogii, jakim jest jej zdolność egzystencjalnej interpretacji orędzia zbawienia. W jednym z dokumentów, dotyczącym inicjacji chrześcijańskiej dorosłych w formie katechumenatu, znajdziemy zarówno bardziej ogólnie określoną perspektywę postrzegania wymiaru mistagogicznego, jak i szczegółowe wskazania. Ogólne rozumienie mistagogii znajduje się w części poświęconej charakterystyce poszczególnych etapów inicjacji chrześcijańskiej. Twierdzi się w niej, że „czas mistagogii jest przeznaczony, poprzez medytację Ewangelii, katechezę, doświadczenie sakramentów i praktykę miłości, do pogłębienia celebrowanych misteriów, sensu wiary, Kościoła i świata, do umacniania praktyki życia i do tworzenie bardziej ścisłych związków pomiędzy wiernymi”14. Natomiast część dotycząca wskazań pastoralnych rozpoczyna ukazywanie zarówno szczegółowych warunków skuteczności formacji mistagogicznej w katechumenacie, jak i zadań, jakie lokalna wspólnota chrześcijańska winna podejmować względem nowoochrzczonych. Wśród warunków szczególną rolę przypisuje się wspólnocie chrześcijańskiej, którą można określić jako rodzaj koniecznej „wspólnoty wsparcia” dla nowych chrześcijan, podobnie jak to miało miejsce w czasach starożytnych, gdzie Kościół z dużą troską towarzyszył i wspierał pierwsze kroki neofitów, aby nic nie zostało utracone z nowości życia otrzymanego na chrzcie. Ponadto wskazuje się na konieczność przeprowadzania katechezy wyjaśniającej i pogłębiającej znaczenie sakramentów inicjacji chrześcijańskiej, ich łączenia z sakramentem pokuty i pojednania, jak również pogłębienia misterium Kościoła, znaczenia nowego życia otrzymanego w chrzcie i powinności naśladowania Chrystusa. Szczególnie została zaakcentowana tzw. Msza dla neofitów w niedziele okresu wielkanocnego, dla „bardziej owocnego zrozumienia celebrowanych misteriów i wciąż bardziej aktywnego uczestnictwa w Eucharystii, szczycie i źródle życia eklezjalnego”15. Określa się też zadania dla nowoochrzczonych, jakimi są nawiązywanie ścisłych relacji z różnymi członkami wspólnoty parafialnej, uświadomienie sobie różnych form działalności duszpasterskiej, poznanie inicjatyw i form permanentnej formacji dorosłych wierzących, jak również udział w nich dla dalszego pogłębiania zapoczątkowanej drogi wiary. W końcu przypomina się, że odpowiedzialnymi za wprowadzenie neofitów w życie wspólnoty kościelnej są przede wszystkim rodzice chrzestni, katecheci i kapłani16.

W świetle powyższych stwierdzeń, wydaje się, że katechezę mistagogiczną należałoby rozumieć jako wprowadzenie do różnych form życia liturgicznego:
  • do wymiaru celebratywnego, gdyż liturgia jest akcją o charakterze symbolicznym, a katecheza winna ukazywać zróżnicowane ryty i formy ekspresji;
  • do wymiaru misteryjnego, ponieważ liturgia jest działaniem o charakterze upamiętniającym wydarzenia zbawcze, dlatego zadaniem katechezy jest wyjaśnianie doświadczeń biblijnych i eklezjalnych zawartych i ukazywanych w rytach;
  • do wymiaru egzystencjalnego, ponieważ liturgia jako celebracja życia i odkupionej egzystencji domaga się katechezy wychowującej do „przekonań i postaw, które mają wyrażać w życiu te prawdy, a więc do akceptacji drugiego, do gościnności, umiejętności dziękowania, słuchania, przyjmowania zobowiązań, do komunii, odpowiedzialności itp.”17.

2. Mistagogia w polskiej katechezie

Jeżeli w katechezie powiązanej z liturgią ma wybrzmiewać prawda o centralnej roli misterium w życiu Kościoła, pojętego jako uobecnianie w znakach dzieła odkupienia, zwłaszcza tajemnicy paschalnej Chrystusa, jak również o istocie życia chrześcijańskiego ujmowanego w kategoriach zjednoczenia z Chrystusem uobecnionym w misterium przez wiarę18, to odnośnie do samej mistagogii winno uwzględnić się szereg warunków, aby mogła ona efektywnie wspomagać tak określone cele. Przyjrzyjmy się im bliżej.

Zauważamy, że w obecnej sytuacji polskiej z dużym trudem udaje się osiągnąć cele formacji chrześcijańskiej, nie tylko tej w wymiarze mistagogicznym, ale i ogólnym. Nie sprzyja temu z pewnością nauczanie religii w szkole publicznej, głównie z racji faktu, że szkoła nie jest w ścisłym znaczeniu tego terminu wspólnotą eklezjalną, a tym samym nie tworzy odpowiednich warunków do zrealizowania pełnego wymiaru inicjacyjnego. Ponadto obecność lekcji religii w obszarze obowiązkowej edukacji sprawia, że dowartościowuje najbardziej ten rys, jaki jest właściwy szkole (poznawczy i wychowawczy), jakby zapominając o swoim wymiarze wtajemniczenia, decydującym bodaj w największym stopniu o tożsamości i oryginalności chrześcijańskiej formacji. Tym samym szkolne nauczanie religii nie jest także w stanie być pełną katechezą eklezjalną. W tej sytuacji postulowana katecheza parafialna, nad której programem trwają aktualnie prace w ramach Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski, mogłaby wypełnić wszystkie założenia kościelnej katechezy. Trudno jest jednak na tym etapie powiedzieć, czy zakłada się w niej takie formy, które mogłyby zagwarantować jej pełny liturgiczny, a więc i mistagogiczny charakter. Chodziłoby szczególnie o katechumenat czy też zbliżone do niego formy, które - jak to zostało wyżej wskazane - pomagają wiązać w jeden akt liturgiczno-katechetyczny proces inicjacji chrześcijańskiej i jego dalsze kontynuowanie, pogłębianie, w czym istotną rolę odgrywa właśnie katecheza mistagogiczna. Nie tylko zresztą racje historyczne przemawiałyby na korzyść formacji o charakterze katechumenalnym, ale również współczesny stan życia chrześcijańskiego, domagający się w duszpasterstwie podjęcia działalności o charakterze misyjnym. Konkretnie oznaczałoby to przechodzenie od duszpasterstwa zachowującego dotychczasowy styl o wyraźnym obliczu kultowym do duszpasterstwa ewangelizacyjnego i inicjacyjnego. Biskupi włoscy określają ten rodzaj przejścia „nawróceniem pastoralnym”, wyjaśniając zarazem jego istotę: „w centrum takiej odnowy ma dokonywać się przeorientowanie duszpasterstwa według modelu inicjacji chrześcijańskiej, która - splatając razem świadectwo i głoszenie, drogę katechumenalną, katechezę, życie sakramentalne, mistagogię i świadectwo miłości - pozwala nadać jedność życiu wspólnotowemu i otwierać się na różne sytuacje duchowe osób niewierzących, obojętnych, tych, którzy przybliżają się i powracają do Ewangelii, tych, którzy szukają pokarmu dla wytrwania w zadaniach życia chrześcijańskiego”19. Dopiero w tej perspektywie katechumenat pojawia się jako jeden z najbardziej skutecznych sposobów czy form wprowadzania w życie osób nawróconych, jak i tych, którzy pragną na nowo pogłębiać swoje związki z Chrystusem i Kościołem. Staje się, jak można zauważyć we wspomnianych wyżej dokumentach włoskich, swoistym rodzajem stażu życia chrześcijańskiego, łącząc w jedno to, co wydaje się najbardziej istotne w inicjacji chrześcijańskiej: głoszenie - słuchanie - przyjęcie Słowa - praktyka życia chrześcijańskiego - celebracje liturgiczne - włączenie do wspólnoty chrześcijańskiej20. W ten sposób zostaje także wydobywane w większej mierze całe bogactwo religii - jej wymiar afektywny, intuicyjny, symboliczny, ponieważ katechumenalny rodzaj formacji chrześcijańskiej jest nie tyle doświadczeniem intelektualnym, ile najbardziej procesem bogatym w powiązane wzajemnie znaki, ryty, ceremonie, słowo, prowadząc do korelacji między orędziem chrześcijańskim a egzystencją. Gwarantuje i zarazem wypełnia także ten rodzaj nieobecności w dzisiejszej zlaicyzowanej rzeczywistości, który dotyczy obszaru życia wspólnotowego, w tym najbardziej rodzinnego, wyraźnie wskazującego na potrzebę tworzenia autentycznych wspólnot chrześcijańskich. Katechumenat bowiem i inicjacja chrześcijańska, jak żadne inne formy przygotowania do życia chrześcijańskiego, rozwija sens wspólnoty i wprowadza w nią nowoochrzczonego, czy też pozwala odkrywać w niej nowe wartości tym, którzy na nowo pragną żyć wiarą w sposób bardziej autentyczny. Rozwija też postawy solidarności, co jest dzisiaj szczególnie ważne wobec nadmiernego indywidualizmu w postawach i zachowaniach czy izolowania się i poczucia samowystarczalności.

Wydaje się, że należałoby również dokonać rewizji takiej koncepcji inicjacji chrześcijańskiej, w której ma miejsce pewien rodzaj pomieszania celów ze środkami, w tym znaczeniu, że sakramenty traktuje się niejako jako cele same w sobie, gdy tymczasem są one środkami wspomagającymi doskonalenie życia chrześcijańskiego. Temu pomieszaniu sprzyja także zbyt mocne i jednostronne akcentowanie sakramentów w ich wymiarze obrzędowym, jakby uroczyście kończącym nie tylko wtajemniczenie chrześcijańskie, ale i formację chrześcijańską w ogóle. Tymczasem, zgodnie z tradycją patrystyczną czy katechumenalną, inicjacja chrześcijańska ma za zadanie wprowadzać w życie wspólnoty chrześcijańskiej, domagając się zarazem koniecznej kontynuacji, zarówno w przypadku dzieci i młodzieży, jak i osób dorosłych. Rewizji tej może sprzyjać odejście od dość niefortunnego języka, jaki jest powszechnie używany w odniesieniu do procesu wtajemniczenia chrześcijańskiego, a wyrażający się w sformułowaniach „przygotowanie do sakramentów”, „przygotowanie do pierwszej komunii świętej”. W tak bowiem nazwanym procesie wtajemniczenia ma miejsce koncentracja uwagi na samych sakramentach, niejako z pomijaniem wymogu dalszej kontynuacji rozpoczętej dopiero formacji chrześcijańskiej. Należałoby raczej wracać do nazw „inicjacja chrześcijańska”, „wtajemniczenie chrześcijańskie” czy „przygotowanie do życia chrześcijańskiego poprzez sakramenty”. Nie jest to z pewnością zadanie łatwe, gdyż domaga się zmiany mentalności, która obecnie jednoznacznie wskazuje, że poprawne rozumienie inicjacji chrześcijańskiej nie zakorzeniło się jeszcze w umysłach i sercach katechetów. Tymczasem właściwe jej rozumienie jest obecnie niezmiernie istotne chociażby z tego względu, aby przełamywać poszerzającą się już praktykę traktowania jej jako procesu końcowego, punktu kończącego serię rytów i tradycji religijnych21, a w tym bierzmowania jako „sakramentu odejścia” z życia Kościoła.

W końcu istotnym warunkiem skuteczności katechezy mistagogicznej jest akcentowanie w formacji chrześcijańskiej konieczności nauczenia katechetów umiejętności egzystencjalnej interpretacji orędzia zbawienia. Dotychczas bowiem obserwuje się, że ich zdecydowana większość ogranicza się do informacji, wyjaśnień czy analiz zbawczych prawd. Tymczasem w mistagogii, pełnej znaków, rytów czy obrzędów-ceremonii, najbardziej konieczna byłaby interpretacja, a więc umiejętność wydobywanie jej sensu i znaczenia dla życia, jak to można było dostrzec w mistagogicznej katechezie Ojców. Odpowiada to zresztą naturze „misterium”, które nie otworzy się przed człowiekiem w wyniku analizy czy wyjaśnień, ile najbardziej wówczas, gdy przedstawi mu się jako obszar nowego sensu i znaczenia, wydobywany właśnie w interpretacji. Uprzednio jednak należałoby „doświadczyć rzeczywistości misteryjnej”, co z kolei zakłada inny niż obecnie tok procesu inicjacji chrześcijańskiej, podobny starożytnemu katechumenatowi, wskazującemu na wcześniejsze od interpretacji doświadczenia religijne, jakie katechumen zdobywał godząc się na przygotowanie do życia w Kościele. Dlatego także i z tego powodu uzasadniony jest powrót do katechumenalnej formy wtajemniczenia chrześcijańskiego. Ponadto należałoby pamiętać, że w spotkaniu z symbolem dochodzi do angażowania nie tylko intelektu, ale całego człowieka, gdyż ukazuje mu on jakby w „jednym akcie” i jednostkowe, i jednocześnie globalne znaczenie danej rzeczywistości, ma także miejsce nowa interpretacja dotychczasowych egzystencjalnych doświadczeń.

W kontekście współczesnych uwarunkowań społecznych i kulturowych możemy nawet powiedzieć, że dzisiejszy człowiek, a szczególnie młody, jest częstokroć zdezorientowany czy zagubiony, a tym samym znużony i zniechęcony wobec zalewu informacji, wyjaśnień, uwag, z których prawie nic dla niego, dla jego życia, potrzeb, aspiracji i problemów, nie wynika. Chciałby tymczasem doszukać się w nich sensu i znaczenia, przede wszystkim znaczenia egzystencjalnego. Podobna sytuacja występuje w obszarze wychowania, które również w niedostatecznym stopniu korzysta z możliwości, jakie przynosi interpretacja. Wychowawczy bowiem częstokroć wolą uciekać się do tłumaczenia, wyjaśniania, przestróg czy perswazji, jakby nieświadomi potrzeb wychowanka oczekującego od nich najbardziej przybliżenia czy podania sensu i znaczenia określonych postaw, zachowań, doświadczeń, zdarzeń czy sytuacji, w stopniu bodaj najwyższym motywujących go do podejmowania z odwagą życia i wszystkich problemów, jakie ono niesie.

Reguły powyższe odnoszą się w sposób szczególny do religii i wychowania religijnego (chrześcijańskiego). Religia bowiem, jako obszar zawierający przede wszystkim sens i znaczenie, jako źródło tegoż sensu i znaczenia22, domaga się podejścia interpretacyjnego, tzn. wskazującego na jej znaczenie dla życia i rozwoju katechizowanego. Nie uczyni tego z pewnością lekcja religii, która realizując się w szkole, na swój sposób potwierdza wagę i znaczenie tego wymiaru, jaki jest najbliższy edukacji: poznawczego, intelektualnego, z pewnością ważnego w formacji, także religijnej, ale niewystarczającego do wejścia w misterium Chrystusa i Kościoła, do jego pogłębienia tak, aby ukazało się jako angażujące i zarazem w stopniu najwyższym motywujące do doskonalenia życia czy obdarzające nowym życiem. Dokonać może tego katecheza mająca możliwości wykorzystania swojego wymiaru wtajemniczającego, a więc tylko wówczas, gdy znajdzie się w prawdziwym środowisku eklezjalnym, we wspólnocie chrześcijańskiej, ofiarując przy tym możliwość najgłębszych interpretacji.

Katecheza mistagogiczna, będąca konstytutywną częścią katechezy w ogóle, wydaje się być dzisiaj swoistym rodzajem wyzwania dla Kościoła, duszpasterstwa i samej katechezy. Spełni swoją rolę, gdy znajdzie dla siebie właściwe warunki, które mogą być jedynie spełnione we wspólnocie chrześcijańskiej świadomej swojego charakteru misterium, wciąż celebrowanego, i wciąż przedstawiającego się jako źródło nowego życia, ale jakby wciąż czekającego na wydobywanie wszystkich tkwiących w nim bogactw.

Przypisy:
  1. Zob. S. Movilla, Od katechumenatu do wspólnoty. Wprowadzenie teologiczno-duszpasterskie, Instytut Wydawniczy Pax, Warszawa 1990, s. 60.
  2. M. Qualizza, Inicjacja chrześcijańska. Chrzest - Bierzmowanie - Eucharystia, Wydawnictwo WAM, Kraków 2002, s. 43.
  3. Tamże.
  4. Zob. tamże, s.43-44.
  5. Jak można wnioskować ze wstępu do katechez św. Cyryla Jerozolimskiego, trwa spór o autorstwo katechez mistagogicznych, jakkolwiek wielu skłania się za autorstwem Cyryla. Zob. J. St. Bojarski, Wstęp, w: Cyryl Jerozolimski, Katechezy przedchrzcielne i mistagogiczne, Wydawnictwo „M”, Kraków 2000, s. 7-8.
  6. Zob. Cyryl Jerozolimski, Katechezy przedchrzcielne i mistagogiczne, dz. cyt., s. 319-345.
  7. Tamże, s. 319.
  8. Tamże, s. 339.
  9. Zob. Ch. Wackenheim, Breve storia della catechesi. Tradizione e novità, Edizioni Dehoniane, Bologna 1985, s. 19-20; A. E. Cruz, Storia della catechesi, Edizioni Paoline, Roma 1983, s. 140-147..
  10. A. Hajduk, Katecheza i liturgia, Wydawnictwo WAM, Kraków 1999, s. 47.
  11. Tamże, s. 48.
  12. Zob. A. Fontana, L’iniziazione cristiana: un modello di pastorale per il nuovo millenio. Lo stile „catecumenale” alla base del rinnovamento, „Catechesi” 73(2004) n. 1, s. 31.
  13. Zob. J. St. Bojarski, Wstęp, dz., cyt., s. 8.
  14. Conferenza Episcopale Italiana, L’iniziazione cristiana. 1. Orientamenti per il catecumenato degli adulti, Roma, 30 marca 1997, n. 39, w: Ufficio Catechistico Nazionale (red.), Iniziazione cristiana. Documenti o orientamenti della Conferenza Episcopale Italiana, ELLEDICI, Torino (Leumann) 2004, s. 39-40.
  15. Zob. tamże, n. 81.
  16. Zob. tamże, n. 80-83.
  17. E. Alberich, Katecheza dzisiaj. Podręcznik katechetyki fundamentalnej, Wydawnictwo Salezjańskie, Warszawa 2003, s. 274.
  18. Zob. F. Blachnicki, Katechetyka fundamentalna. Skrypt dla studentów KUL, Lublin 1970, s. 19.
  19. Comunicare il Vangelo in un mondo che cambia. Orientamenti pastorali dell’Episcopato italiano per il primo decennio del 2000 (29 czerwca 2001), n. 59, w: Ufficio Catechistico Nazionale, L’iniziazione cristiana. Documenti e orientamenti della Conferenza Episcopale Italiana, dz. cyt. s. 126.
  20. Zob. Iniziazione cristiana. 2: Orientamenti per l’iniziazione dei fanciulli e dei ragazzi dai 7 ai 14 anni, n. 30, w: Ufficio Catechistico Nazionale, Iniziazione cristiana. Documenti o orientamenti della Conferenza Episcopale Italiana, dz. cyt. s. 72.
  21. Zob. E. Alberich, Katecheza dzisiaj, dz. cyt., s. 134.
  22. Zob. L. Prenna, L’uomo religioso, w: Religio. Enciclopedia tematica della educazione religiosa, red. Z. Trenti, F. Pajer, G. Morante, L. Gallo, PIEMME, Casale Monferrato 1998, s. 83-110.

Text za: http://www.opoka(...)_wk.html
 
Autor wyłączył komentowanie tego wpisu
up