logoRSS
 
 

Dowody na istnienie Boga

Kategoria: Artykuły, dodał: WK, 21.01.2010, odsłon: 19648, druk

Anzelm z Canterbury rozwinął dowód ze stopni doskonałości; sformułował też tzw. dowód ontologiczny, którego osią było twierdzenie, że realne istnienie jest nieodłącznym składnikiem idei Boga, jako bytu najdoskonalszego, gdyż bytowanie jedynie w umyśle umniejsza doskonałość.

Dowody na istnienie Boga zebrał i uporządkował św. Tomasz z Akwinu w postaci tzw. pięciu dróg. Były to:

  1. droga "z ruchu" (ex motu), nawiązujaca do Arystotelesa i ujmująca Boga jako Czysty Akt - Pierwszego Poruszyciela;
  2. droga "z przyczynowości sprawczej" (ex ratione causae efficientis), wnosząca z niesamoistności świata, w którym każdy byt ma jakąś przyczynę, o istnieniu Istoty Samoistnej, będącej ostateczną przyczyną wszystkiego (najbliższa metafizyce św. Tomasza);
  3. droga "z przygodności i konieczności" (ex possibili et necessario), wskazująca, że niekonieczny związek istoty i istnienia w bytach przygodnych implikuje uznanie Bytu Koniecznego, będącego przyczyną wszelkiej konieczności (nawiązanie do rozważań Awicenny i Awerroesa);
  4. droga "ze stopni doskonałości" (ex gradibus perfectionis), wg której analiza gradacji różnych bytów pod tym właśnie względem prowadzi do przyjęcia Bytu Najdoskonalszego, uosabiającego pełnię prawdy, dobra i piękna (wpływ Platona);
  5. droga "z celowości rzeczy" (ex gubernatione rerum), gdzie na podstawie uporządkowanego i celowego sposobu istnienia bytów nierozumnych wnosi się o obecności kierującego wszystkim Boskiego Intelektu.

Droga "z przygodności i konieczności", zmodyfikowana przez G.W. Leibniza i przejęta m.in. przez Ch. Wolffa, nazwana została w XVIII w. dowodem kosmologicznym; w XIX w. nazwę tę rozciągnięto na sposoby dowodzenia "z przyczynowości sprawczej" i "z ruchu".

W okresie nowożytnym tradycyjne dowody na istnienie Boga interpretowano w duchu nowych idei filozoficznych i naukowych. Tak, poza Leibnizem, czynił np. R. Descartes, który, nawiązując do dowodu ontologicznego Anzelma z Canterbury, dowodził istnienia Boga, wychodząc od analizy Jego pojęcia funkcjonującego w ludzkim umyśle.

B. Pascal sformułował dowód, zwany niekiedy probabilistycznym i eudajmonistycznym, oparty na prawdopodobieństwie i właściwym ludziom oczekiwaniu szczęścia - kwestionując oczywistość i pewność twierdzenia, że Bóg istnieje, wskazywał, iż przyjęcie go jest dla człowieka korzystniejsze, niż odrzucenie, gdyż może dać mu życie wieczne za cenę pewnych ograniczeń w życiu doczesnym (zakład Pascala).

Powstał też w XVII w. tzw. dowód deontologiczny, z powinności moralnej, upowszechniony później w nowej postaci przez I. Kanta. Stwierdziwszy, że istnienie Boga, rozpatrywane na płaszczyźnie rozumu czystego wikła umysł w nierozwiązywalne antynomie, Kant uczynił z tego twierdzenia postulat rozumu praktycznego; uwidoczniające się w sumieniu normy moralne implikują jego zdaniem obecność Istoty Najwyższej, będącej ich źródłem.

Idealiści niemieccy: J.G. Fichte, F.W.J. Schelling i G.W.F. Hegel przyjmowali istnienie Boga jako absolutne ontyczne a priori, z kolei F. Scheiermacher i F.H. Jacobi podkreślali w swej argumentacji wartość przeżycia emocjonalnego. Wydana 1879 encyklika papieża Leona XIII Aeterni Patris Unigentis spowodowała ponowne zainteresowanie dowodami na istnienie Boga św. Tomasza, które obecnie modyfikuje się bądź pogłębiając ich interpretację metafizyczną, bądź też nadając im nowoczesną formę naukową, a niekiedy nawet matematyczno-logiczną.

 
Autor wyłączył komentowanie tego wpisu
up