logoRSS
 
 

Droga Krzyżowa wersja 2

Kategoria: Dokumenty, dodał: WK, 15.02.2010, odsłon: 78523, druk

Stacja  I - Niesprawiedliwy wyrok

  • Panie, stoisz przed Piłatem ze związanymi rękami. Dlaczego pozwoliłeś, aby związano Ci ręce, dlaczego zgodziłeś się na sądzenie Boga przez człowieka?
  • Aby człowiek mógł żyć, musiał umrzeć Bóg i dlatego wydałem się na ludzki osąd. Dzisiaj, jak przed setkami lat, wydaję się w twoje ręce. Możesz Mnie przyjąć, ale możesz też Mną wzgardzić i wydać na ukrzyżowanie.
  • Panie mój, nigdy nie wydam na Ciebie wyroku, nie odrzucę Cię z mojego życia. Pomóż mi żyć zgodnie z Twoją Ewangelią.

Stacja  II - Narzędzie śmierci

  • Jezu mój kochany, bierzesz krzyż na swoje obolałe ramiona i idziesz naprzód, uginając się pod jego ciężarem, przecież mogli włożyć Ci na ramiona coś lżejszego.
  • Krzyż, który wziąłem na ramiona nie mógł być lżejszy, bo w nim ukryte były krzyże wszystkich ludzi.
  • Panie, mówisz, żeby wziąć swój krzyż i iść za Tobą, ale ja bardzo boję się krzyża.
  • Nie bój się, idę przed Tobą i znaczę ci ślady, biorę też ciężar twoich grzechów; gdy pójdziesz ze Mną, twój krzyż będzie o wiele lżejszy.

Stacja  III - Pierwsze kroki na drodze krzyżowej

  • Potknąłeś się, upadłeś zaraz na początku i nikt nie podbiegł, aby Ci pomóc, przecież tyle ludzi stało przy drodze.
  • Tak, stali, patrzyli i nie rozumieli, że to ich upadki powaliły Mnie na ziemię. Ty też nie rozumiesz mojego upadku, przychodząc na drogę krzyżową, a twój grzech ciągle na nowo powala Mnie na ziemię.
  • Mój grzech! Rzeczywiście chcę się zmienić. Pomóż mi, Panie, powstać z mojego grzechu.

Stacja  IV - Spojrzenie w oczy Matki

  • Panie, żal mi Twej Matki, Ona idzie za Tobą i czeka na odpowiedni moment, aby stanąć przed Tobą i spojrzeć Ci w oczy.
  • Cierpiałem cierpieniem mej Matki - Ona jedna czuła mój ból i przyniosła mi ukojenie pełnym miłości spojrzeniem.
  • Maryjo, w Twoim milczącym spojrzeniu kryje się tak wiele miłości, ogromny smutek. Matko, czym mogę ulżyć Twojemu cierpieniu?
  • Dziecko moje, możesz z Chrystusem i ze Mną zbawiać świat - podaj mi rękę, pójdziemy razem drogą krzyżową.

Stacja  V - Spotkanie Szymona z Chrystusem

  • Szedł drogą człowiek - zakurzony, zmęczony, ledwo wlókł się, a oni zmuszają go do niesienia krzyża. Co on Ci może pomóc?
  • Potrzebuję każdego człowieka bez wyjątku, nawet ten najsłabszy może pomóc bardzo wiele.
  • Szymon wcale nie chciał Ci, Panie, pomagać, musieli go przymuszać, jak on mógł być tak nieczuły...
  • On był bardzo zmęczony, a poza tym nie wiedział, że jestem Bogiem. Jesteś oburzony zachowaniem Szymona, a czy ty człowiek końca XX wieku, zauważasz Mnie potrzebującego pomocy w drugim człowieku?

Stacja  VI - Otarta twarz

  • Ta kobieta zaskoczyła wszystkich - żołnierzy i tych, którzy stali przy drodze - ona widziała tylko Ciebie potrzebującego pomocy. Tak po prostu wybiegła z tłumu i otarła Ci twarz.
  • Czułem na twarzy jej delikatne palce, tym drobnym gestem dobroci przyniosła Mi ogromną ulgę.
  • Zastanawiam się, jak taka zwyczajna kobieta mogła pokonać strach, przecież wiedziała, na co się naraża.
  • Potrafiła pokonać strach, bo obraz Mojej twarzy od dawna wyryty był w jej sercu. A czyj obraz wyryty jest w twoim?

Stacja  VII - Pan Jezus upada

  • Panie mój, Ty się chwiejesz, masz takie spieczone usta. Zaczekaj, pomogę Ci. Upadłeś!!!
  • Tak, jestem bardzo zmęczony, padam pod ciężarem twoich grzechów.
  • Moich grzechów, ale ja nie grzeszę aż tak ciężko.
  • Człowieku, twój najmniejszy grzech z bezlitosną siłą uderza we Mnie, powalając na ziemię.
  • Panie, przebacz mi.

Stacja  VIII - Chrystus dostrzega płaczące niewiasty

  • W tłumie ludzi dostrzegasz, Panie, kobiety, które płaczą, widząc Twój ból i cierpienie, zatrzymujesz się i coś do nich mówisz, to dziwne - nie pozwalasz im płakać nad Tobą, ale nad sobą.
  • Tak łatwo jest płakać i lamentować - o wiele trudniej zapłakać nad sobą, a szczególnie nad popełnianym przez siebie złem. Pomyśl, idziesz dzisiaj ze Mną drogą krzyżową. Czy choć raz zapłakałeś nad swoimi grzechami?
  • Panie, to takie trudne, proszę Cię pomóż mi zrozumieć ogrom mego grzechu. Naucz obmywać grzech łzami szczerego żalu.

Stacja  IX - Pan Jezus upada po raz trzeci

  • Panie mój, upadłeś już po raz trzeci, leżysz jak martwy. Jezu, Jezu, a może Ty już nie żyjesz?
  • Żyję, ale jestem u kresu sił; to chwila strasznej udręki.
  • Pomogę Ci, Panie, podnieś się, już niedaleko.
  • Podniosę się i pójdę dalej, bo cię kocham. Jak bardzo cierpię z powodu twoich grzechów, których czasem nawet nie dostrzegasz.

Stacja  X - Ubóstwo z miłości

  • Miałeś na sobie, Panie, tę suknię, którą utkała Ci Matka, ale i to Ci zabrano, odarto Cię ze wszystkiego.
  • Pozwoliłem zabrać sobie wszystko, abyś zrozumiał, że nie jest ważne to, co posiadasz, ale to, kim jesteś.
  • Rzeczywiście, rzeczy materialne zajmują ważne miejsce w moim życiu. Nie potrafię z nich zrezygnować.
  • Popatrz na Mnie - wystarczył Mi krzyż.
  • Panie, daję Ci wszystko co posiadam, naucz mnie bardziej troszczyć się o swoją duszę niż o ciało. Zbyt wiele dla mnie wycierpiałeś.

Stacja  XI - Zadawanie cierpienia

  • Panie, kładą Cię na wąskiej belce, rozciągają ręce, będą Cię przybijać tym ciężkim młotem i ostrymi gwoździami, a to będzie bolało. Wytrzymasz?
  • Wszystko zniosę z miłości, moja miłość do ciebie jest większa niż ten ból. Tutaj czekam na ciebie, abyś razem ze Mną zbawiał świat.
  • Ja nie chcę zajmować miejsca na krzyżu, odchodzę, wracam i znowu chcę odejść, ciągle jeszcze nie jestem gotowy na przyjęcie cierpienia.
  • Krzyż jest miejscem, gdzie zawsze możesz Mnie spotkać.

Stacja  XII- Śmierć z miłości

  • Jezu mój, wisisz między niebem a ziemią w skrajnym wyczerpaniu już trzy godziny, wystawiony na spiekotę i szyderstwa. Czy musiałeś ofiarować tak wiele?
  • Oddałem ci wszystko, umieram z miłości. Ojcze w ręce twoje oddaję ducha Mego.  (cisza) Chrystus umarł za mnie. Dziękuję, dziękuję Ci, mój Panie.

Stacja  XIII - W ramionach Matki

  • Matko, bierzesz w ramiona martwe Ciało Syna, jak On wygląda, co oni z Nim zrobili, gdy dawałaś Go światu był taki piękny, a teraz, czy musiał aż tak się wyniszczyć?
  • Dziecko moje, cierpię, patrząc na zmasakrowane Ciało mojego Syna, ale, gdy pomyślę o tym, że masz otwartą drogę do nieba, moje cierpienia nie są tak straszne.
  • Matko, czy weźmiesz mnie w swoje ramiona? Czy chcesz czuwać przy mnie?
  • Cały czas jestem przy tobie, pamiętaj, Matka nigdy nie opuszcza swojego dziecka.

Stacja  XIV - W oczekiwaniu na zmartwychwstanie

  • Panie, położyli Cię w grobie, przywalili kamieniem, postawili straże. Wokół taka dziwna cisza, czy to już koniec?
  • Nie, to tylko chwila wytchnienia - poza grobem czekam na ciebie w swej chwale, będę ci pomagał odrzucać kamienie grzechu, tylko ze Mną możesz zmartwychwstać.
 
Autor wyłączył komentowanie tego wpisu
up