katechein
 

Adwent - Przyjdź Królestwo Twoje

Home Konspekty i scenariusze 10.12.2017 469 drukuj
 

Temat: Królestwo Boże - na co czekamy?

Klasa: GP/SP

Cele:

  • dowiesz się czym jest Królestwo Boże
  • uświadomisz sobie, że tym na co czekamy jest Królestwo Boże

Wstęp

Wchodząc w nowy rok kościelny napotykamy Adwent. To czas oczekiwania na nadejście… No właśnie czego? Końca świata, końca naszego życia na ziemi, Sądu Ostatecznego? A może zmartwychwstania do życia wiecznego lub na wieczne potępienie? To wszystko prawda, ale…, no właśnie jest to "ale". To przecież czas nadejścia Królestwa Bożego. Koniec zawsze wiąże się z lękiem, że coś mija, że czegoś już nie będzie. A jednak za każdym razem gdy modlimy się "Ojcze nasz", wypowiadamy słowa "przyjdź Królestwo Twoje". Gdy czytamy Biblię, napotykamy wiele obrazów tego królestwa kreślonych słowem Jezusa. Czym w takim razie jest to "Królestwo, gdzie Bóg jest Królem". Jak przedstawia je sam Syn Króla? Czy warto na nie czekać? Czy trzeba się go bać?

Rozwinięcie

Czym jest król i królestwo?

Królestwo to społeczność na czele, której stoi król. Jest on głową tej społeczności, za nią odpowiada, organizuje jej życie, podejmuje ważne decyzje, opiekuje się swoim ludem. W Izraelu, który powraca z Egiptu przez wiele lat Bóg był Królem. Żydzi uważali się za naród Boga, wybrańców, którzy poza nim nie mają innego Króla. Z czasem sytuacja ta zmieniła się i na Jego miejsce, namaszczono Saula a później Dawida. Ciekawym jest tu obrzęd namaszczenia na króla, który pokazywał, że jest on wybrany przez Boga i obdarowany szczególnym błogosławieństwem, że będzie on działał w Jego imieniu(!).

Izraelici widzieli Boga jako Króla wszystkich narodów i ludów, ale szczególne miejsce w Jego królestwie zajmowali Żydzi. Poprzez zawarte z Żydami przymierze stali się oni wyjątkowym królestwem, gdzie Bóg królował przez swoje Prawo. To Prawo regulowało wszystkie dziedziny ich życia i dotyczyło wszystkich. Bóg wielokrotnie obiecywał Żydom, że wśród nich zbudowane będzie Królestwo Boże, nie ręką ludzką uczynione. I Żydzi czekali na nie i … czekają nadal.

Jezus Syn Króla

W niedalekim czasie będziemy obchodzić kolejną pamiątkę Narodzenia Jezusa Chrystusa. Każdy uważny wyznawca Chrystusa wie, że 25 grudnia to tylko umowna data "Bożego Narodzenia". Jednak przypomina ona nam fakt, że Bóg stał się człowiekiem, że Król ma Syna, którego można było zobaczyć w historii ludzkości własnymi oczami.

Jakiż to był ten Syn królewski, któremu pokłon oddawali mędrcy ze wschodu? To było ubogo urodzone, pokorne dziecię, któremu towarzyszyły szczególne znaki na ziemi i niebie. Tak ubogo urodzona osoba Jezusa nie pasowała do mesjańskich oczekiwań Żydów. Kiedy jednak Jego uczniowie spoglądali wstecz po Jego śmierci i zmartwychwstaniu ze zdumieniem odkryli, że to właśnie w Nim wypełniły się wszystkie zapowiedzi ST na temat "pomazańca Bożego", "Sługi pańskiego", obiecanego Mesjasza i Syna Bożego. To w Nim spełniło się to wszystko. To Jezus okazał się Synem Najwyższego.

Syn uczy o królestwie Ojca

Kiedy uczniowie słuchali słów Jezusa, często słyszeli zdanie: "królestwo boże podobne jest do…". Jako Syn swego Ojca - Króla dobrze wiedział jakie to królestwo jest i szukał słów by je nazwać, określić, dać nam jakieś pojęcie.
Z czym więc porównywał to Królestwo Boże? Z polem, na którym człowiek znalazł skarb warty wszystkiego co posiadał. Z miarą kwasu, który zakwasza mąkę na chleb. Z radością odzyskanego Syna mimo, że wydawał się on umarły, a znów ożył. Z weselną ucztą, na którą zaproszony jest każdy, ale mogą na nią wejść tylko ci co są przygotowani. Z polem na którym dobry siewca zasiewa zboże, które wydaje różne plony, a także na którym rozwijają się chwasty.

Jezus mówił także, "królestwo Boże jest pośród was" i zaraz potem uwalniał opętanych, leczył chorych, podnosił na duchu złamanych ciężarem życia. Dawał wolność, zdrowie i nadzieję, przebaczał i nie potępiał choć robili to inni. Mówił do każdego "jeśli chcesz" a nie "musisz", prosił "przyjdź do mnie a dam ci Siebie, dam ci odpocząć od twoich trudów". Wskazywał drogę, tym co jej szukali i nigdy nie odrzucił szczerego serca człowieka. Tak postępując mówił "królestwo boże jest pośród was". Szczególnie pod koniec swej działalności mówił także byśmy go naśladowali, uczyli się od Niego i obiecywał, że przyjdzie Duch, który nas wszystkiego nauczy i wszystko nam przypomni. I… przyszedł!

Kościół jako zaczątek Królestwa Bożego

Wielu dziś chętnie posłało by na stos każdego kto twierdzi, że Kościół to zaczątek Bożego Królestwa. Przecież historia Kościoła to historia błędów i grzechów pojedynczych ludzi ale i całych społeczności. A jednak…. Kościół to wspólnota grzeszników i świętych, którzy razem idą do Boga. I role w tej drodze często się zmieniają, przykłady? A co z łotrem ukrzyżowanym obok Jezusa, któremu obiecał On niebo? A co ze św. Pawłem - wcześniej Szawłem z Tarsu prześladowcą chrześcijan? A co ze św. Ignacym Loyolą - młodym żołnierzem cieszącym się swobodą życia, który walczył i zabijał, a który później stał się mistrzem życia duchowego i założycielem Jezuitów? Jednostronne? A co z Judaszem, jednym z grona dwunastu najbliższych Jezusowi, który Go zdradził? A co ze Stalinem, który zanim stał się wodzem ZSRR, szukał swej drogi w Kościele? Takich przykładów można podawać wiele. Czy można więc osądzać serce człowieka? Może warto zastosować Jezusowe zdanie "nie sądźcie a nie będziecie sądzeni".

W jaki sposób Kościół to zalążek "Królestwa Bożego"? papież Franciszek mówi, że Królestwo Boże budowane jest w nas po cichu na glebie serca, którą sami przygotowujemy. Rośnie po cichu zmieniając nas i wybuchnie radością w dniach ostatnich. Dziś chrześcijanie budują to królestwo przez cichą wytrwałość, miłość i miłosierdzie, przez codzienną modlitwę, pomoc, szczerość i uczciwość. Papież przypomina słowa Jezusa, który opowiadał o ziarnku gorczycy, małym i niepozornym, z którego wyrasta wielkie drzewo. Przypomina także o zapowiedzi prześladowań i cierpienia, które dotkną każdego, kto podejmie się pójścia za Chrystusem.

Paruzja - Królestwo które nadejdzie

Adwent to oczekiwanie na Paruzję - ponowne przyjście Chrystusa jako Sędziego i Króla. Jak pisze św. Paweł "dziś widzimy [Królestwo Boże] niejasno, jakby w zwierciadle" (por. 1Kor 13,12), gdy jednak przyjdzie koniec czasów to będziemy widzieć wszystko jasno. W Apokalipsie Jan opisuje zebranie mnóstwa ludów i narodów u stóp tronu Boga, rzesze ludzi zbiorą się by cieszyć się swym Królem oraz ze swoim Królem. To dopiero będzie wydarzenie!

Zakończenie

Co więc nasz czeka? Wszystko to zależy tylko od nas. Jezus podaje nam piękny obraz i mówi "wejdźcie do Królestwa ci którzy, gdy byłem głodny daliście mi jeść, gdy byłem spragniony daliście mi pić, gdy byłem nagi przyodzialiście mnie, gdy byłem chory lub w więzieniu a odwiedzaliście mnie, gdy byłem w podróży przyjęliście mnie pod swój dach." Wielu zapyta "nie widzieliśmy Ciebie, więc jak pomogliśmy Tobie" a On jak w tym obrazie odpowie nam "coście innym uczynili - mnie także uczyniliście". Co zrobisz? Zależy tylko od ciebie, ale wiedz, że ono już jest w tobie… to Królestwo, po cichu rośnie. Co zrobisz? Może się pomodlisz ze mną: "Chcę! Niech przyjdzie!".